Ruszył proces ws. wypadku Beaty Szydło w Oświęcimiu. Sebastian K. nie przyznaje się do winy

W Sądzie Rejonowym w Oświęcimiu ruszył proces ws. wypadku kolumny BOR, do którego doszło w lutym ub.r. Jedną z poszkodowanych osób była ówczesna premier Beata Szydło. Na ławie oskarżonych zasiadł Sebastian K., kierowca fiata seicento.

W oświęcimskim sądzie rejonowym rozpoczął się proces Sebastiana K., który jest oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku w lutym ub.r. w Oświęcimiu.

W wypadku z udziałem kolumny Biura Ochrony Rządu (dziś Służba Ochrony Państwa) ranna została m.in. ówczesna szefowa rządu Beata Szydło. Według prokuratury, kierujący fiatem seicento Sebastian K. nie ustąpił pierwszeństwa kolumnie. Zdaniem śledczych miał przepuścić jeden z samochodów BOR, ale kolejnego już nie, przez co doszło do zderzenia.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Sebastian K. odmówił składania zeznań przed sądem. Nie przyznaje się do winy.

Następna rozprawa zaplanowana jest na 31 października, odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Krakowie ze względu na konieczność utajnienia procesu. Zostanie przesłuchanych kilkudziesięciu świadków.

Wypadek premier Beaty Szydło

Samochód, który wiózł Beatę Szydło 10 lutego 2017 roku przez Oświęcim, najpierw uderzył w fiata, którym jechał Sebastian K., a potem uderzył w drzewo. Ówczesna premier odniosła poważne obrażenia i trafiła do szpitala.

Szydło doznała złamania mostka i obustronnego złamania kilku żeber ze zranieniem opłucnej, stłuczenia serca i miąższu płucnego. Poza ówczesną premier w wypadku ucierpieli też dwaj funkcjonariusze BOR.

Świadkowie wypadku premier Szydło: Nie słyszeliśmy, żeby cokolwiek jechało na sygnałach