Ofiara księdza pozwie publicystę Radia Maryja. Mówił, że "żadne k**** nie są tak wynagradzane"

Ofiara księdza, który ją gwałcił i więził, pozwie Stanisława Michalkiewicza. Publicysta skomentował przyznanie jej miliona złotych zadośćuczynienia tymi słowami: - No to żadne k*** nie są tak wynagradzane na całym świecie.

Stanisław Michalkiewicz, publicysta m.in. "Najwyższego Czasu" i Radia Maryja, niedawno, w telewizji internetowej TVASME komentował wyrok sądu ws. księdza Romana B.

Decyzją sądu Katarzyna, która jako 13-latka była więziona i gwałcona przez B., otrzyma milion złotych odszkodowania od Towarzystwa Chrystusowego, do którego należał. Przyznano jej też dożywotnią rentę.

Michalkiewicz, całkowicie ignorując fakt, że ksiądz gwałcił dziecko, mówił w swoim felietonie: - Dostać milion złotych za molestowanie, że tam kiedyś, ktoś tam wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał. Stwierdził też, że "no to żadne k*** nie są tak wynagradzane na całym świecie".

Katarzyna, kobieta, która padła ofiarą księdza jako dziecko, jest pod opieką Fundacji "Nie lękajcie się". Marek Lisiński, prezes fundacji, w rozmowie z Wirtualną Polską zapowiedział, że pozwie ona Michalkiewicza.

Ta dziewczyna dwie minuty po tym, jak media napisały o tym nagraniu, skontaktowała się ze mną. Płakała, jak to czytała. Na pewno wystąpi na drogę sądową przeciwko tej osobie, ale musi trochę odreagować proces

- zapowiedział Lisiński.

Więcej o: