Jakość polskiej demokracji oceniona. Spadliśmy o 29 pozycji i jesteśmy w ogonie tabeli

Polska spadła w rankingu demokracji o 29 miejsc na 37. z 41 wśród krajów Unii Europejskiej i OECD - informuje "Rzeczpospolita".

"Rzeczpospolita" jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem opublikowała wyniki prac ekspertów niemieckiej Fundacji Bertelsmanna na temat jakości rządów poszczególnych państw. Poprzednie, analogiczne, międzynarodowe badania, były przeprowadzane w 2011 i 2014 roku.

W badaniu z roku 2018 Polsce przypadło 37. miejsce pod względem jakości demokracji spośród 41 państw Unii Europejskiej i OECD. Pod względem jakości rządzenia Polska spadła o 20 miejsc na 34. lokatę, a wyników rządzenia - o 6, na 31. miejsce.

Jak mówi w rozmowie z "Rz" Daniel Schraad-Tischler, który kierował zespołem Fundacji, główną przyczyną tych spadków jest pogorszenie praworządności i ograniczenie niezależności sądownictwa w Polsce. To jednak nie wszystko.

Raport zauważa także upartyjnienie mediów publicznych, ograniczanie prawa do zgromadzeń, rosnącą brutalność policji, próby kontroli organizacji pozarządowych, zmiany w prawie wyborczym

- czytamy w "Rz".

O ile Polska - według dziennika - ma być przypadkiem skrajnym, tak badacze zauważyli podobne trendy w 26 z 41 analizowanych państw. W tym gronie są m.in. Węgry, Rumunia, Meksyk, Turcja, ale też USA.