Komentarze (118)
NIK: Niska jakość kształcenia uczelni wyższych. Coraz słabsi wykładowcy uczą coraz słabszych maturzystów
Zaloguj się
  • jurand48

    Oceniono 1 raz 1

    A będzie jeszcze ciekawiej ……..Po zmianie ustawy o ochronie życia poczętego Polki będą musiały rodzić wszystkie "dowony" czy inne potworki no i potem toto na studiach będzie .

  • palex2

    0

    Rankingu szanghajskiego używa się od lat, by wykazać rzekomo ogólnie kiepski poziom polskich uniwersytetów. A czy ktoś zauważył, że pierwszym kryterium tego rankingu jest: "ilu laureatów nagrody Nobla bądź medalu Fieldsa" zatrudnia dana uczelnia?". Następne kryteria są w podobnym stylu, a jakość publikacji i dydaktyki pojawia się dopiero dużo, dużo dalej. Tak więc nawet prowadząc wysokiej jakości badania i dydaktykę, nasze najlepsze uczelnie nie mają szans zajęcia w tym rankingu czołowych miejsc, no bo jaki laureat Nobla zechce w nich pracować za wynagrodzenie określone widełkami MNiSzW, w dodatku przy administracyjnych ograniczeniach co do dodatkowego zatrudnienia. ;-)

  • wpyskgo

    Oceniono 2 razy 2

    Dlatego mamy takie miernoty w Sejmie. Głąby miierne ale wierne Watykanowi.

  • tad-tad1

    Oceniono 1 raz 1

    A poziomie "wyższych'' uczelni świadczą absolwenci tych studiów, i zastosowanie wiedzy w pracy Duda, i Ziobro , językowe pomyłki Morawieckiego, tysiące lapsuów językowych , powodowanych nie pośpiechem, czy ulubionym , wyrwanie z kontekstu, ale z braków w wykształceniu, Ta puszka z Pandorą, niczym puszka makreli w pomidorach, Nie cytuję Jakiego bo by mi się komp skńczyl , O poziomie natomiast , że się tak wyraże "kadr" ŚWIADCZĄ RANKINGI MIĘDZYNARODOWE, ale samopoczucie robiących pieniądze w tych firmach , jest niezwykle wysokie. a wyższe uczelnie to prywatne folwarki profesorów, i nieustanne podlizywanie się aspirujacych do bycia współwłascicieli folwarków, Ludzie z ambicjami nukowymi pracują za granicą, Żeby student był dobry, to wcześniej młody musi skończyć dobrą szkołę średnią, i zda mądrze przeprowadzony egzamin wstępny, którego dzisiaj z powodu pieniędzy , nie można poważnie traktować, Uogólnienie , na niektórych kierunkach jest lepiej, Mój ulubiony przykład nędzy akademickiej to Duda. I cała zgraja niby profesorów z tzw, Akademickiego czegoś tam Im Lecha Kaczyńskiego , nieuleczalnych idiotów. uznających że czarne jest białe.

  • blski

    Oceniono 1 raz 1

    Ksztalcenie na koszt spoleczenstwa tych z ktorych najlepsi wyjada zagranice nie ma wiekszego sensu.
    Nie ma klopotow z naborem na studia po ktorych skonczeniu czeka na absolwentow dobrze platna praca zagranica, tyle ze jaka z tego korzysc dla reszty spoleczenstwa.
    Za czasow mojej mlodosci dostac sie na studia bylo niezwykle trudno i to byla selekcja.
    Z drugiej strony ci ktorzy nas uczyli wielokrotnie uwazali, ze zajecia dydaktyczne sa zmarnowanym czasem w ktorym to mogliby robic jakiej odkrycia naukowe. Wydawalo sie, ze znajdowali przyjemnosc w wykazywaniu swym studentom jak jestesmy glupi.
    Czas studiow wspominam jako koszmar, w moim przypadku glownym powodem byl brak zainteresowania i niezwiazane z nauka zajecia. Przebrnelem dzieki ludzkiej i boskiej pomocy, a glownie ze strachu przed poborem (wyrzuconych ze studiow wcielano natychmiast do wojska).
    Po skonczeniu bywalo roznie, wielu wyjezdzalo do malych miast, zarabiali wtedy dobrze ale z wolna glupieli. Dostac sie na etat akademicki bylo praktycznie niemozliwe, robota ciezka i na dodatek zarobki mizerne, jak tez czesto zle traktowanie przez utytulowanych.

  • uo.rety

    Oceniono 2 razy 2

    Ignoranci promują ignorantów, ignoranci kształcą ignorantów, wystarczyło poczytać wczoraj o "profesorze" Zybertowiczu - dziwić się potem, że ten kraj stacza się w średniowiecze.

  • ochujek

    Oceniono 7 razy 1

    PiS gardzi wykształciuchami. Autorytetami są profesory od Antka i Krysia Pawłowiczówna.

  • ochujek

    Oceniono 5 razy 3

    Za to krzyże wiszą w salach wykładowych.

  • ochujek

    Oceniono 7 razy 3

    Za to uczelnie kościelne, na czele z Rydzykowymi są krynicami wiedzy. Niebios sięgającej. Zarazem studniami bez dna w przyjmowaniu pieniędzy.

  • thegosc

    Oceniono 5 razy 3

    Taka zagadka: jeśli z badań wynika, że rządzącą partię popierają ludzie niewykształceni i biedni, to czy jej politycy będą dążyć do zwiększenia czy zmniejszenia elektoratu ?

  • antares777

    Oceniono 2 razy 2

    Ale jaka za to moc ich patriotyzmu i jak szczera i gorąca jest ich wiara!
    Czy to się nie liczy?

  • wj_2000

    Oceniono 3 razy 1

    To, że pracownicy na etatach "dydaktycznych" to ci, nie uzyskują zadawalającyh wyników naukowych to oczywista oczywistošč!!!!!
    Poziom wydzialu z tej perspektywy, to pytanie ILU jest tych etatów dydaktycznych, a ilu naukowo -dydaktycznych.
    W naszym Instytucie (nauczycieli blisko setka) był JEDEN kolega na etacie dydaktycznym. Kierowql pracownià komputerową dla studentów, mial z nimi praktyczne zajęcia i w tym byl swietny!
    Autor artykułu sugeruje, że nauczyciele zdobywajacy w terminie stopnie i tytuły powinni być zatrudniani na stanowiskach dydaktycznych. To byłby nonsens!!!!
    O poziomie swiadczy to jaka jest proporcja pracowników dydaktycznych do naukowo dydaktycznych. Powinna byc jak najmniejsza.
    Gdy kadra jest na wysokim poziomie, to z powodzeniem w danej jednośtce nie musi byc ANI JEDNEGO stanowiska dydaktycznego.
    Z kolei gdy prawie wszyscy są "dydaktyczni" to nie jest to szkola wyzsza w uczciwym tego slowa znaczeniu.

  • wielebnyelvis

    Oceniono 7 razy 3

    Jeżeli takie zero jak Pawłowicz (czy Duda) jest wykładowcą gdziekolwiek, to chyba nic dziwnego. Prywatne tzw. uczelnie typu wyższa Szkoła Gotowania na Gazie.

  • 3jw60

    Oceniono 7 razy 3

    Niestety środowisko na wyższych uczelniach to w większości bagno. Moja córka została przyjęta jako asystentka - po konkursie. Miała pomysły na badania, zaczynała i na polecenie szefowej przerywała. Tak przez prawie osiem lat. Kolejna ocena dorobku i podpisy ośmiu członków komisji, że się nie rokuje. Ale miała kopie tego co szefowa chowała do biurka. Dostała się do Rektora i wszystko pokazała. Przeniesiono ją na inny wydział, doktorat po dwóch latach. Zachowała też dorobek ponieważ pracowała na tej samej uczelni. Złożyła aplikację o habilitację. Niestety na skutek interwencji "innych osób" zaczęły spływać negatywne recenzje. Recenzenci w sumie nie mieli takiego dorobku jak oceniana. Wycofała wniosek i złożyła kolejny raz interweniując wcześniej w W-wie i pokazując działania "kolesi". Habilitacja przeszła jednogłośnie, do dzisiaj współpracuje z recenzentami publikuje w fachowych czasopismach zagranicznych - wysoko punktowanych. Ma dorobek znacznie przekraczający wymagania do profesury, ale słyszy, że do tej pory ci się udawało, teraz już przypilnujemy. Prawie wszystkie kierunki badań opierają się na początkowych propozycjach. Na jej miejsce została przyjęta "rodzina", ale już bez możliwości przejęcia czyjejś pracy.

  • nekaj

    Oceniono 9 razy 1

    nie wiem, czego się czepiacie, uczę tak, jak mi społeczeństwo płaci, czyli poniżej średniej
    będę uczył lepiej, jak lepiej zapłacicie
    oczekiwanie, że przy pensji jak sekretarki w Wawie będę publikował w czasopismach z listy filadelfijskiej to utopia
    nie wiem, dlaczego społeczeństwo polskie, które jest zainteresowane tylko tłuczeniem kasy i wszystko inne ma w głębokim poważaniu oczekuje, ze tzw. akademicy będą tryskać innowacyjnością i erudycją za te liche pensje, które im płaci

  • takito.ataki

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawostka z warszawskiej państwowej uczelni, gdzie kuzynka prowadzi zajęcia z mechaniki
    W ubiegłym roku na jednym kolokwium dała zadanie, w którym trzeba było wyznaczyć argument x z funkcji A(x) = F sinx.
    Niektórzy studenci napisali:
    x = A/(F*sin) i nie potrafili zrozumieć bezsensowności takiego działania.
    A maturę zdali juz po ministrze Giertychu

  • d25

    Oceniono 4 razy 2

    Zacznijmy od początku:
    wariant 1:
    - dobry student kończy studia magisterskie i .... dostaje propozycję 2 tyś miesięcznie i robisz doktorat, a jak zrobisz dostaniesz 3 ... więc wybiera inną pracę zaczynając od 4-5 tyś, a jak się sprawdzi to za 2-3 miesiące pierwsza podwyżka...
    wariant 2:
    - dobry (nie koniecznie dobry) student kończy studia, bogaty z domu więc może się realizować... więc dostaje 4 grupy po 30 studentów po nowej maturze (z cichym komentarzem: skup się na pracy naukowej)... na komputer musi poczekać do przyszłego roku o ile się załapie... ale co tam ... kupi sobie prywatny (tak jak toner, książki, itd.) ... jest szansa że mu się spodoba i zostanie... w końcu na życie nie musi zarabiać, właśnie rodzice mu kupili mieszkanie..
    wariant 3:
    - już pracuje (nie ważne czy szaleniec czy bogaty z domu - zakładając że dobry), prowadzi badania, ale czuje że najchętniej skupiłby się na dydaktyce (w końcu 90% materiału to nie najnowsze odkrycia tylko materiał standardowy, ale wymagający większej wiedzy)... ale nie może, bo go wywalą, więc męczy te badania od stopnia do stopnia... ani badań ani dydaktyki nie ma na poziomie.... ale (dla większości) z czegoś trzeba żyć...

    Selekcja negatywna w edukacji istnieje od co najmniej 20-25 lat i z każdym rokiem się pogłębia. Zaczyna się od utraty prestiżu nauczyciela, a potem leci już coraz szybciej... obecna pseudoreforma jeszcze to pogłębi i przyspieszy...

  • slon2002

    Oceniono 10 razy 2

    Schemat boloński kształcenia zaszkodził Polsce bardziej niż Zooll, Kleiber, Giershdorsz itp.

  • loneman

    Oceniono 6 razy 2

    I oto tej szajce chodzilo a bedzie gorzej bo wazne jest tylko wg slow ich prezesa - by ochrzcic, dac imie i.... Trwac 😞😵

  • Mariusz Mizera

    Oceniono 8 razy 4

    Jeśli Panteon tworzą: Gowin, Ziobro, Sobecka, Piotrowicz od stanu W. i Pawłowicz od sałatek, Błaszczak od ch.... wie czego i Mateusz od Powerpointa to dyskusja staje się zbędna.

  • 1stanczyk

    Oceniono 13 razy 5

    Raport NIK: strata czasu i pieniędzy.

    Wystarczy:

    www.shanghairanking.com/ARWU2018.html

    Od 2003 roku nieomal nic, jeśli chodzi o miejsce naszych wyższych uczelni na szanghajskiej liście nie zmienia się.

    15 lat i cały czas to samo i nikt nie ponosi za ta kompromitacje jakichkolwiek konsekwencji.

    I pomyśleć, że w czasach naszej świetności Uniwersytet Jagiellonki należał do najlepszych jeśli nie na swiecie to w Europie

    Jesteśmy mistrzami świata w siatkówce: nasze rozmodlone najczęściej na pokaz dumnie wyszczekane "patriotyzmem" wykształciuchy bardziej "chowają się" niż kształcąca w ochronkach od 15 lat będących niezmiennie pomiędzy czartą a piata setką na szanghajskiej liście najlepszych uczelni na świecie.

    Butne często profesorskie, oderwane od życia, podwórkowe "patriotyczne" gó...arstwo, korzystając z zaszczepionego gó...anym awansem społecznym "dyktatury proletariatu" "autorytetem" "wszystko wiedzących najlepiej", zamiast zajmować się jeśli już nie pracą odkrywczą, bo do tego są najczęściej od samego początku są niezdolni (o czym najlepiej świadczy nasza pozycja w zakresie innowacyjności przemysłu), to dydaktyczną na najwyższym światowym poziomie (jak np przykład ten nasz siatkarski) zajmuje się polityką.

    A, że jak na gó...arzy przystało byli i są oderwani od rzeczywistości to na skutki tej ich "patriotycznej" szopki nie trzeba było długo. czekać.

    Stad po 25 latach naszej suwerenności mamy jak mamy.

  • pokon

    Oceniono 10 razy 2

    Nic dziwnego , skoro za wykładowców mamy takich ,,profesorów" ja panna Pawłowicz, pijaczyna Karski czy inni.

  • fjan

    Oceniono 7 razy 1

    Nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie profesora.

  • takito.ataki

    Oceniono 6 razy 0

    Na początku lat 90-tych głoszono tezę, że polskie uczelnie będą się finansować przyjmując studentów z Chin. Minęło kilkadziesiąt lat i Chińczyków nie widać, za to masowo pojawiają się na uczelniach brytyjskich. Kluczem jest jedno słowo: poziom. Mam okazję obserwować dosyć z bliska uniwersytet w Cardif - studentów z krajów azjatyckich jest tam coraz więcej, a sam uniwersytet plasuje się w najważniejszych rankingach (szanhajskim, TIMES-a i pozostałych) zdecydowanie wyżej niż najlepsza uczelnia w Polsce. A co najważniejsze: po ukończeniu takiej uczelni absolwent otrzymuje propozycję pracy za znacznie wyższe pieniądze, niż po jakiejkolwiek polskiej uczelni.

  • takito.ataki

    Oceniono 9 razy -3

    Nie dziwię się, gdyż według POprzedniej ekipy rządzącej Polska miałą dostarczać taniej siły roboczej do rolnictwa ew. prac budowlanych (słynna swego czasu reklamówka polskiego hydraulika we Francji). Zresztą, po tym jak zamieniono kraj w montownie i centra dystrybucyjne, popyt na pracowników z rzeczywistą wiedzą spadł, a z nim płace. Jeśli ktoś reprezentuje rzeczywistą wiedzę to już dawno mieszka w Londynie lub innym Hamburgu. Tam nawet jako wykładowca na uczelni zarabia znacznie więcej niż w Polsce.

  • wolfspider

    Oceniono 7 razy 1

    I reformy nie są potrzebne?

  • polak66maly

    Oceniono 15 razy 5

    kiedys studiowalo okolo 10% najlepszych uczniow. Jezeli obecnie na studia idzie 60-70% to jakosc studiow musi byc obnizona, by ci najslabsi tez je ukonczyli.

  • polak66maly

    Oceniono 1 raz 1

    to widac, slychac i czuc.

  • xyz_xyz1

    Oceniono 6 razy 6

    Jeżeli przez lata podstawą kształcenia był studia zaoczne i wieczorowe które zostały pomyślane zupełnie w innym celu to o czym mowa? Jeśli wiedza osoby z Technikiem który to tyłu zdobyła np. w latach 70 - tych lub 60 -tych była większa niż obecnego magistra inżyniera. Ba na większości stanowisk po za ścisłe kierowniczymi wymagano dyplomu technika uważając i jest to poziom wiedzy wystarczający (i w 95% przypadków był). Jedynie w sytuacji gdy fachowiec technik miał awansować np.na kierownika odcinka wysyłano go na Studia Zaoczne aby trochę rozszerzył wiedzę o np. elementy matematyki wyższej czy kwestie zarządzania procesem produkcji z czym nie miał do tej pory styczności. Ale nikt nigdy nie traktował studiów zaoczny jako czego do nauczenia czegoś od podstaw - do tego były studia dzienne z odpowiednią liczbą godzin dydaktycznych. No ale skoro u nas się uważa iż maturę ma mieć 98% społeczeństwa a studia 80% to i są potem tego efekty Czyli mamy inżynierów na poziomie techników i magistrów na poziomie słabego maturzysty. Czasem dochodzę do wniosku iż faktycznie nauka na poziomie ponad podstawowym powinna być płatna z rozbudowanym systemem stypendialnym dla zdolnych ale ubogich. Jeśli Kowalski będzie płacił to będzie mu zależało na tym aby się czegoś nauczyć. Ale zarazem państwo czyli podatnik nie będzie płacił za fikcje a matura, dyplom technika czy dyplom wyższej uczelni stanie się gwarancją iż jego posiadacz ma określony zasób wiedzy i umiejętności. Być moze 60% uczelni padnie ale może to i dobrze bo takie o 0 poziomie kształcenia czyli są po prostu swego rodzaju pasożytami.

  • antymilo92

    Oceniono 8 razy 2

    Jak Zybertowicz zostanie profesorem, a pewnie zostanie, to szarpnie cuglami i MaBeNo zainteresuje sie Stanford.....

  • masofrev

    Oceniono 17 razy -3

    > na studia przyjmowani są coraz słabsi kandydaci.
    Nie może być, przecież gimnazja są wspaniałe i doskonale uczą!

  • fjan

    Oceniono 23 razy 7

    Za mało jest religii w szkołach to i poziom jest niski. Wcale mnie to nie dziwi.

  • fjan

    Oceniono 22 razy 4

    Wysoki poziom jest u muchomora w Toruniu. Słyszałem że do Torunia mają przenosić uczelnie z UK.

  • xyz_xyz1

    Oceniono 17 razy 17

    Do jasnej k nędzy kiedy zrozumiemy jedną rzecz. Jeśli do matury przystępują i na studia idą osoby które dawnej kończyłby zawodówkę to jaki ma być poziom? Jeśli namnożyło się na poczatek lLiceów Ogólnokształcących a potem uniwersytetów w tym liceami a potem uniwersytetami zostają szkoły i uczelnie z "sami wiecie jakim" poziomem kształcenia z negatywną selekcją to o czym mówimy? W efekcie mamy tak licea itechnika jak i wyższe szkoły kształcące z niczego i osoby z magistrem pracujące w marketach na kasach i na rozkradaniu towarów. Czyli płacimy za fikcje nauki za fikcje umiejętności i za fikcje wiedzy które ma gwarantować posiadana matura lub dyplom. Do technikum czy Liceum Ogólnokształcącego powinny iść osoby dobre i bardzo dobre a pozostałe niestety do zawodówek. Podobnie na uczelnie powinna być ostra selekcja na wstępie i jeszcze bardziej ostra na studiach aby dyplom był gwarancją umiejętności. Inaczej zawsze będzie tak jak jest. Z przykrością stwierdzam iż od czasów PRL-u poziom nauczania poleciał niestety w dól.

  • adibo

    Oceniono 12 razy 12

    Niestety, wygląda na to, że lepiej to już było. Wygląda, że obniżanie standardów zaczyna się dużo wcześniej niż na studiach. Warto przejrzeć podstawy programowe dla podstawówki, choćby z matematyki. Zgroza. Próżno szukać układu dwóch równań czy funkcji - przenienione do szkoły ponadpodstawowej! Przecież to podstawy... :-o
    Przy obniżonym standardzie, średnie oceny wzrastają, więc będzie czym się chwalić.

  • rts44

    Oceniono 24 razy 2

    Bo pisiorom chodzi aby ciemna masa w dużej ilości była ich ELEKTORATEM!

  • ad2009

    Oceniono 10 razy -2

    No, znowu cos sie Nik-owi nie podoba. Czas najwyzszy zmienić lub zlikwidowac ten NIK. Tylko pluja na dobra zmiane

  • adibo

    Oceniono 16 razy 12

    Dlatego właśnie Zybertowicz powinien zostać profesorem! Odsiecz już nadciąga!!! :)

  • plutoniczna

    Oceniono 23 razy 1

    mam wrażenie, że to jakaś dywersja. Że PiS-owi chodzi o to abyśmy jako społeczeństwo byli coraz głupsi.
    że mamy być sprowadzeni do roli chłopa pańszczyźnianego przywiązanego łańcuchem do ziemi (vide- ustawa o gruntach rolnych wg PIS oraz projekt ustawy o podatku od exit tax).
    a naszymi Panami PiS+ Kościół z Rosją w tle.

  • kali23

    Oceniono 26 razy 4

    Co za niespodzianka ??
    Wystarczy spojrzeć na IDIOTÓW z tytułami profesorskimi aby zrozumieć dkaczego tak jest.
    Winni są także " studenci", którym studiować się nie chce. Liczy się tylko papierek.

  • Maciej Nosówka

    Oceniono 16 razy 0

    Obchodzimy kolejne rocznice, związane z okupacją hitlerowską i sowiecką, rozpaczając nad stratami, które poniósł wówczas naród polski. Jednym z głównych celów najeźdźców była likwidacja elit i wykorzystanie niewolniczej sił roboczej pozostałych. Mam wrażenie, że ten plan jest realizowany przez kolejne rządy w końcu wolnej Rzeczypospolitej. Z czystej, niczym niepochamowanej, bezwzględnej głupoty.

  • Maciej Nosówka

    Oceniono 9 razy -1

    Obchodzimy kolejne rocznice, związane z okupacją hitlerowską i sowiecką, rozpaczając nad stratami, które poniósł wówczas naród polski. Jednym z głównych celów najeźdźców była likwidacja elit i wykorzystanie niewolniczej sił roboczej pozostałych. Mam wrażenie, że ten plan jest realizowany przez kolejne rządy w końcu wolnej Rzeczypospolitej. Z czystej, niczym niepochamowanej, bezwzględnej głupoty.

  • nicto_mk

    Oceniono 8 razy 6

    ale zaskoczenie.... Ci zdolni i ambitni już od kilku lat czmychają studiować za granicą. Zauważam to nawet na swoim podwórku.

  • krark

    Oceniono 18 razy 2

    …"Niska jakość kształcenia uczelni wyższych. Coraz słabsi uczą coraz słabszych"...
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Krótko, treściwie i do bólu prawdziwie.

    Podobno są tacy ludzie z wyższym wykształceniem humanistycznym, którzy słowo ból piszą przez u zwykłe. Kto coś słyszał o takim jełopie proszę niech da mi plusa.

  • jael53

    Oceniono 15 razy 3

    A to nowina! Przecież wiadomo, co się premiuje na wszystkich etapach kształcenia i jak wygląda system oceniania oraz awansu w uczelniach. Premiuje się, na każdym etapie, wtórność i koniunkturalizm. Jeśli ktoś chce sobie życie utrudnić, to proszę bardzo - może szukać nowych ścieżek. Znajdzie je - najszybciej poza uczelnię.

  • poochojek

    Oceniono 12 razy 2

    moj wyklsdowca dokladnie to samo zauwwzyl ponad .. 30 lat temu czyli dzisiaj uczelnie wypuszczaja w 100% same asertywne miernoty z guwnianymi dyplomami kture niczego nie osiagna, nic nie wymysla i potrafia tylko drzec jape ze im sie nalezy

  • kosmyg

    Oceniono 8 razy 0

    Studia w Polsce to kpina, niż demograficzny, a grupy po ponad 20 osób. To jak będzie kolejny wyż, zrobią 40 osób w grupie? Kiedy jak nie teraz podnosić jakość kształcenia? Studia o 4 literach maryni a biorą 150 osób na dzienne. A znaleźć fachowca od czegokolwiek nie idzie, bo wszyscy magistry i wolą wyjechać lub w sklepie pracować, niż wyuczyć się konkretnego zawodu. A leserom i nieukom trzeba płacić za spartaczone remonty, naprawy, instalacje itp.

  • krzywelustro

    Oceniono 7 razy 3

    Fantomas sprezentował szkole fantoma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX