"GP": "Wiadomości" TVP z najniższą oglądalnością od 20 lat. "Klasyczny program propagandowy"

"Wiadomości" TVP ogląda najmniej widzów od 20 lat - podaje "Gazeta Prawna". Jeszcze w 1999 r. program śledziło 6,6 mln osób. Teraz jest to ok. 2,4 mln.

"Wiadomości" TVP na przestrzeni lat straciły kilka milionów widzów. Jak podaje "Gazeta Prawna", w 1999 r. flagowy program informacyjny Telewizji Polskiej oglądało średnio 6,6 mln osób.

Te wyniki są jednak tylko wspomnieniem. W ciągu ostatnich 12 miesięcy najlepszym pod względem oglądalności był styczeń, kiedy "Wiadomości" odnotowały średnią widownię na poziomie ok. 2,51 mln widzów - tak wynika z danych Nielsen Audience Measurement. 

Najświeższe dane dotyczące średniej oglądalności "Wiadomości" pochodzą z września. W ubiegłym miesiącu "Wiadomości" emitowane jednocześnie w TVP1 i w TVP Info oglądało średnio ok. 2,43 mln widzów. Dla porównania - we wrześniu 2017 r. program śledziło ok. 2,59 mln osób, co oznacza spadek rok do roku o ok. 160 tys. osób. We wrześniu 2015 r., jeszcze zanim władzę w TVP przejął Jacek Kurski, "Wiadomości" oglądało średnio 3,46 mln widzów.

- Z widowni "Wiadomości" odchodzą ludzie o w miarę umiarkowanych poglądach i stopniowo ogranicza się ona do osób, którym wyrazisty przekaz audycji odpowiada - komentuje w rozmowie z "GP" prof. Jacek Dąbała, medioznawca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Mamy do czynienia z niemal klasycznym programem propagandowym, który entuzjastycznie podaje to, co jest władzy na rękę i co świadczy na jej korzyść, a zarazem z dużym krytycyzmem pokazuje zdarzenia i zjawiska będące w kontrze do władzy - dodaje.

Jacek Kurski krytycznie o danych Nielsena

Z wynikami oglądalności prezentowanymi przez firmę Nielsen nie zgadza się prezes TVP Jacek Kurski. - Ten panel udaje ogólnopolski, w rzeczywistości jest bardziej skoncentrowany na wielkich miastach i na ich obrzeżach - mówił w lipcu w wywiadzie dla tygodnika "Sieci".

Kurski informując na Twitterze o oglądalności poszczególnych programów TVP posługuje się w związku danymi pozyskanymi z firmy Netia, która analizuje popularność kanałów wśród swoich abonentów.

Te dane są często korzystniejsze dla Telewizji Polskiej, choć krytycy tego rozwiązania twierdzą, że grupa abonentów Netii nie jest reprezentatywna dla wszystkich polskich widzów, więc dane mogą nie odzwierciedlać rzeczywistej oglądalności.

Owsiak obejrzał "Wiadomości" o Woodstocku. I apeluje do Ziemca: Krzychu, nie wolno kłamać

Więcej o: