Policja przeszukała mu dom za "konstytucję" na pomniku L. Kaczyńskiego. Sąd: bezzasadnie

Sąd w Białej Podlaskiej wydał postanowienie ws. przeszukania przez policję mieszkania działacza KOD, który na pomnik Lecha Kaczyńskiego nałożył koszulkę z napisem "konstytucja". Według sądu działania policji były nieuzasadnione.

2 sierpnia dwóch działaczy KOD w Białej Podlaskiej nałożyło na pomnik Lecha Kaczyńskiego koszulkę z napisem "konstytucja". Dla Ryszarda Filipiuka zakończyło się to przeszukaniem jego mieszkania przez policję. Taką decyzję podjęła wówczas prokuratura.

Sąd w Białej Podlaskiej: Działanie nieuzasadnione

Dzisiaj Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał, że decyzja o przeprowadzeniu przeszukania była nieuzasadniona i nieadekwatna do przedmiotu sprawy. "Prokurator wydając zaskarżone postanowienie nadał prymat ochronie porządku publicznego rozumianego jako estetyka miejsca publicznego nad chronioną konstytucyjnie nietykalnością osobistą i prawem do prywatności oraz nienaruszalnością mieszkania" - cytuje uzasadnienie sądu "Dziennik Wschodni". 

Co istotne sąd także uznał, że nałożenie na pomnik koszulki z napisem "konstytucja" nie ma znamion przestępstwa czy wykroczenia, zwłaszcza, że wyraz na koszulce nie ma wydźwięku pejoratywnego. W ocenie sądu działacze KOD zawieszając koszulkę dopuścili się legalnej krytyki i wyrażenia opinii. 

Przeszukanie mieszkania działacza KOD w Białej Podlaskiej

Filipiuk relacjonował w mediach przebieg przeszukania. Twierdził, że policjanci szukali telefonów i nośników danych. Funkcjonariusze, mimo ostrzeżeń żony, weszli na piętro, gdzie spała synowa mężczyzny, która jest po operacji oraz jego sześcioletnia wnuczka. Dziecko się obudziło i zaczęło płakać. - Czy naprawdę był powód do takiego działania? - pytał mężczyzna w rozmowie z TOK FM. Dodał, że policjanci krzyczeli do żony, że wyślą za nim list gończy - Filipiuka nie było wtedy w domu. Powiedział, że policja nie miała nakazu rewizji.

Więcej o: