Jacek Stryczek o "stresie" po odejściu ze Szlachetnej Paczki. "Staram się normalnie żyć"

Ks. Jacek Stryczek,do niedawna prezes Stowarzyszenia Wiosna, ponownie zabrał głos w sprawie oskarżeń byłych współpracowników o nieodpowiednie zachowanie. Duchowny stwierdził, że "przyjmuje to i przejmuje się tym" i "jest mu przykro".

Ks. Jacek Stryczek, jeden z inicjatorów akcji Szlachetna Paczka i były prezes Stowarzyszenia Wiosna, odniósł się we wpisie na Facebooku do swojej bieżącej sytuacji życiowej.

Przypomnijmy: 20 września portal Onet.pl opublikował tekst o nieodpowiednim traktowaniu współpracowników, jakiego miał dopuścić się ks. Jacek Stryczek w Stowarzyszeniu Wiosna. Duchowny oskarżeniom zaprzeczał, ale  - jak twierdził - dla dobra kierowanego przez siebie stowarzyszenia zrezygnował z funkcji prezesa.

"Jak to przeżywam? Na pewno jest to dla mnie duży stres. Czy dociera do mnie to, co się stało i to, co się dzieje? Myślę, że tak (piszę w takiej formie, bo oczywiście zakładam, że nie wszystko dotarło)" - napisał w czwartek wieczorem ks. Jacek Stryczek.

Ks. Jacek Stryczek: Staram się normalnie żyć

Duchowny dodał, że tekst portalu Onet.pl był "nierzetelny i jednostronny". Napisał też, że "przyjmuje to i przejmuje się tym", że niektóre osoby miały w relacjach z nim "problemy".

"Jest mi przykro. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które mówiły mi o tym, z czym miały problem w relacji ze mną. Wspólnie staraliśmy sobie to wyjaśnić" - stwierdził Stryczek.

"Przyznam się, że staram się normalnie żyć. Modlę się, odprawiam Mszę, spotykam się z przyjaciółmi. Pracuję. Mam przed sobą kolejne wyzwania. Rozumiem, ze nie poruszyłem w tym wpisie wszystkich wątków, które mogą się kojarzyć z obecną sytuacją. Moją intencją było pokazanie, jak ja to przeżywam. Wychowałem wielu pięknych ludzi, zainicjowałem wiele powszechnie uznanych za piękne projektów. Wciąż to robię. Staram się zmierzać w kierunku normalnego życia" - zakończył swój wpis ksiądz.