Kino w Kraśniku nie chciało "Kleru", ale włącza film do repertuaru: Chcemy po prostu zarobić

Kino "Metalowiec" w Kraśniku nie chciało pokazywać filmu "Kler", jednak dyrekcja zmieniła zdanie. Film trafi na ekran kina, a ceny biletów... wzrosną.

Film "Kler" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego wzbudza ogromne kontrowersje, mimo że jeszcze nie miał premiery. Już kilka kin w Polsce zrezygnowało z wyświetlania tego filmu - mowa m.in. o kinach w Ostrołęce i w Ełku.

Podobnie miało być w Kraśniku. Początkowo dyrekcja kina "Metalowiec" nie chciała dopuścić do tego, aby "Kler" znalazł się w ich repertuarze. Z czasem jednak zdanie dyrektora kina uległo zmianie.

"Kler" jednak w Kraśniku. Dyrektor kina przyznaje: Chcemy po prostu zarobić

Co więcej, ceny biletów na ten film będą wyższe, niż w przypadku pozostałych seansów - za obejrzenie filmu "Kler" w Kraśniku widzowie zapłacą 20 zł, a za pozostałe filmy 15 zł. - Chcemy po prostu zarobić - podczas rozmowy z Wirtualną Polską powiedział dyrektor kina, Wojciech Wołoś.

Dyrektor kina zastanawiał się, czy film "nadaje się" do tego, aby wyświetlać go w kinie w Kraśniku. Zmienił zdanie prawdopodobnie dlatego, że film Wojciecha Smarzowskiego cieszy się olbrzymim zainteresowaniem.

Co ciekawe, dyrekcja kina "Metalowiec" wprowadziła także ograniczenie wiekowe, dlatego filmu nie zobaczą widzowie, którzy nie ukończyli 18 roku życia. – Obejrzałem zwiastun i przekonałem się, że ten film nie nadaje się dla młodszych osób. Całego filmu nie widziałem – powiedział dyrektor kina. 

Więcej o: