Rozmowa Dudy z Tuskiem w ONZ. Eksperci języka migowego rozszyfrowali jedno słowo

Eksperci języka migowego, którzy potrafią czytać z ruchu warg, podjęli trud rozszyfrowania treści rozmowy Andrzeja Dudy z Donaldem Tuskiem na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Udało im się wyłapać jedno słowo - "emerytura". Do rozmowy odniósł się też sam prezydent.

Rozmowa Andrzeja Dudy z Donaldem Tuskiem podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku wywołała wiele domysłów.

O czym rozmawiali Duda z Tuskiem?

Ciekawość rozbudza przede wszystkim fakt, że przebiegała w bardzo przyjemnej atmosferze. Tak przynajmniej wynika z nagrania. O czym rozmawiali? "Fakty" TVN poprosiły o komentarz ekspertów od języka migowego. Niestety, z powodu jakości nagrania oraz tego, że Donald Tusk zasłaniał usta, zadanie okazało się zbyt trudne. - Nie jestem w stanie niczego wyłapać. Obserwuję tylko i oglądam, ale nic nie rozumiem. Jestem ciekawa, o czym rozmawiają, ale niestety - powiedziała na antenie "Faktów" Edyta Tomasik, tłumaczka języka migowego. 

Jak podaje stacja, niektórym specjalistom udało się jednak coś wyłapać - podczas rozmowy paść miało słowo "emerytura".

Andrzej Duda: Usiedliśmy koło siebie, Polak z Polakiem

Do sprawy odniósł się już sam zainteresowany. Andrzej Duda stwierdził, że nie rozmawiali o polityce. - Zostałem poproszony do wystąpienia, pan przewodniczący Donald Tusk miał mieć wystąpienie kilku mówców po mnie, ale tamci mówcy nie wystąpili. W związku z tym posadzono pana przewodniczącego obok mnie, no i usiedliśmy koło siebie, Polak z Polakiem, zaczęliśmy rozmowę normalną, grzecznościową, jak dwóch znających się ludzi - powiedział na konferencji prasowej Duda, dodając, że "nie ma w tym nic nadzwyczajnego".