Areszt dla mężczyzny, który wykorzystał 13-latkę. "Leżała rozebrana przy nasypie kolejowym"

54-latek, który w okolicach nasypu kolejowego na Pradze-Północ miał wykorzystać seksualnie nastolatkę trafił do aresztu. Grozi mu do 12 lat więzienia.

- Adam K. usłyszał zarzut wykorzystania bezradności oraz doprowadzenia do obcowania płciowego osoby małoletniej – powiedział Marcin Saduś, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

54-latek nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia rozbieżne z tym, co ustalił prokurator. W poniedziałek sąd rejonowy zdecydował o tymczasowym trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny.

Drugi z mężczyzn, na razie nie usłyszał zarzutów.

Leżała na dykcie

Śledczy nie ujawniają szczegółów zdarzenia. To, co wydarzyło się na Pradze-Północ znamy jedynie z informacji strażników miejskich, którzy pierwsi natknęli się na 13-latkę i jej koleżankę, rówieśniczkę.

- Podczas patrolu zauważyłam dziewczynkę. Z daleka było widać, że coś się stało. Podeszłam do niej i zapytałam, czy wszystko dobrze. Usłyszałam, że szuka policji, bo z jej koleżanką mogło stać się coś złego – mówi strażniczka Katarzyna.

13-latka zaprowadziła strażników w okolice nasypu kolejowego. - Wtedy zobaczyłam drugą dziewczynkę. Leżała na dykcie. Miała rozpięte spodnie i podwiniętą bluzkę. W pewnym momencie dostała drgawek i zaczęła wymiotować. Razem z kolegą udzieliłam jej doraźnej pomocy i wezwaliśmy pogotowie – opisuje strażniczka.

"Miały dużo szczęścia"

Z relacji jednej z dziewczynek wynika, że po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu, poprosiły o papierosa dwóch przypadkowo napotkanych mężczyzn. Ci z kolei mieli zaproponować wspólne picie alkoholu. Dwie 13-latki miały przystać na propozycję. Chwilę później miało dojść do wykorzystania seksualnego jednej z dziewczynek.

- Dziewczynki miały naprawdę dużo szczęścia, że nas spotkały. Strach pomyśleć, co wydarzyłoby się dalej. Sama jestem matką i wiem co mogą odczuwać rodzice dziewczynek. Mimo mojego 12-letniego doświadczenia z taką sytuacją spotkałam się po raz pierwszy. Jako strażniczka musiałam zareagować, zresztą  wszyscy moi koledzy i koleżanki postąpiliby tak samo – relacjonuje funkcjonariuszka.

Pigułka gwałtu zagraża nam wszystkim. Te wynalazki pomagają się przed nią uchronić

Więcej o: