Podejrzany o gwałt na 15-letniej Małgosi zatrzymany. To zamiast niego Tomasz Komenda trafił do celi

Zatrzymano drugiego podejrzanego o śmierć 15-letniej Małgosi z Dolnego Śląska. To zbrodnia, za którą przed lat skazany został Tomasz Komenda. W więzieniu spędził 18 lat.

Zatrzymania dokonano na polecenie Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Informację potwierdziła serwisowi TVP Info rzeczniczka Prokuratury Krajowej, prok. Ewa Bialik. 

To już drugie zatrzymanie w tej sprawie, odkąd Tomasz Komenda został zwolniony z więzienia i uniewinniony decyzją Sądu Najwyższego. Rok temu ujęto Ireneusza M. Mężczyźni są podejrzewani o brutalny gwałt na 15-latce i pozostawienie jej na mrozie. W wyniku ich działań, dziewczyna zmarła. Do zdarzenia doszło 31 grudnia 1996 roku. 

Na briefingu prasowym o godzinie 11.00 Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ujawnił, w jaki sposób dotarto do podejrzanego. - Prokuratorzy zdecydowali się wytypować wszystkich mężczyzn, którzy w okresie zdarzenia mieszkali w miejscowości Miłoszyce i w okolicach i skończyli 15 lat oraz przesłuchiwać ich na okoliczność wiedzy, ewentualnego związku z tym tragicznym zdarzeniem oraz pobierać od każdego z nich próbki porównawcze do badań genetycznych. Efekt tego rodzaju żmudnej pracy śledczych w połączeniu z postępem nauki w badaniach DNA doprowadził do dzisiejszego zatrzymania i postawienia zarzutów mężczyźnie - powiedział minister.

Jak ujawniła prok. Beata Marczak, zastępca Prokuratora Generalnego, która nadzoruje śledztwo, zatrzymany to Norbert B., obecnie 40-letni mężczyzna. W chwili popełnienia przestępstwa miał zaledwie 19 lat. 

Prokurator Generalny zaznaczył, że pierwszego podejrzanego w tej sprawie zatrzymano w czerwcu ubiegłego roku. Mężczyzna wcześniej był już skazany i stawiano mu zarzuty za szereg innych przestępstw, w tym gwałtów. Przesłanką do jego zatrzymania były nie tylko badania genetyczne, ale też zweryfikowane odciski zębów pozostawione na ciele ofiary.

Śledztwo nie jest zakończone. Prokuratura nadal poszukuje jeszcze jednej osoby, która, jak wskazują dowody pozostawione na miejscu zbrodni, brała udział w zdarzeniu.

- Zrobimy wszystko, żeby sprawa znalazła finał w sprawiedliwym wyroku sądowym - zapewnił Prokurator Generalny.

Tomasz Komenda spędził w więzieniu 18 lat

Komenda został skazany prawomocnym wyrokiem w 2004 roku. Miał odsiedzieć 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-latki. W efekcie spędził 18 lat w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marciu 2018 roku sąd penitencjarny warunkowo zwolnił go z odbywania kary, w maju Sąd Najwyższy uniewinnił mężczyznę.

Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi śledztwo w sprawie naruszeń popełnionych przez funkcjonariuszy podczas prowadzenia śledztwa dotyczącego śmierci nastolatki. Bada m.in. czy nie dochodziło do fałszowania dowodów oraz czy nie doszło do poplecznictwa i bezprawnego pozbawienia Komendy wolności.

Miałeś wypadek samochodowy? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Więcej o:
Komentarze (127)
Sprawa Tomasza Komendy Zatrzymano podejrzanego o śmierć 15-letniej Małgosi
Zaloguj się
  • Józef Maryjański

    Oceniono 55 razy 47

    A co z ówczesnym ministrem sprawiedliwości, który domagał się natychmiastowego i przykładnego ukarania Tomasza Komedy od swoich podwładnych?!
    Jak widać jest on nie tylko Ojcem Polskiej Niepodległości, Prezydentem Tysiąclecia ale również Ministrem Sprawiedliwości Wszech Czasów.

  • bezzebnykloszard

    Oceniono 68 razy 42

    Całe szczęście, że ten pieprzony kaczeniec, który naciskał na jak najszybsze skazanie Pana Tomasza dostał za swoje. Teraz wypadałoby z Wawelu dziada wykopać i zakopać w jakimś dole z świńskim gnojem - tam gdzie jego miejsce.

  • hegemon123

    Oceniono 77 razy 27

    Brawo.

    Proszę bezwzględnie kontynuować reformy sądownictwa.

    Bo jak widać SĄ NIEZBĘDNE!!

  • 1p.3.15

    Oceniono 33 razy 23

    "To zamiast niego Tomasz Komenda trafił do celi"
    Chciałbym przypomnieć panu redaktorowi LG, że ten człowiek jest dopiero ZATRZYMANY, i że uznanie go winnym (bo jak inaczej mam interpretować stwierdzenie, że zamiast niego Komenda trafił do celi?) jest dużym nadużyciem. Rozumiem, że chodzi o kliknięcia, ale są pewne granice. A przynajmniej powinny być.

  • pocztmistrz_z_tczewa

    Oceniono 17 razy 13

    Niech ten analfabeta od zajawek na głównej zamilknie na zawsze. Zamknijcie go gdzieś w kotłowni!

  • tomek.tw22

    Oceniono 38 razy 12

    No to co tam się działo z tymi "niezawisłymi" sądami? Dopiero teraz ktoś im pomaga?

  • dobryjasio

    Oceniono 22 razy 8

    O tym, że zmiany personalne we wrocławskiej prokuraturze są potrzebne, Lech Kaczyński po raz pierwszy publicznie powiedział w październiku 2000 roku. Jako powód podał m.in. opieszałość w śledztwie ws. zbrodni miłoszyckiej. Zaczęły się spekulacje na temat odwołania Marka Gabryjelskiego, szefa wrocławskiej prokuratury. On sam w wywiadzie z 27 października 2000 roku stwierdził: „Takie zastrzeżenia się zdarzają. Znana mi jest dość krytyczna ocena ministra sprawy w Miłoszycach. Ja również oceniam ją krytycznie. Bez wątpienia prokurator generalny, kiedy uzna, że potrzebne są pewne zmiany, może takie decyzje podjąć. Trudno mi komentować pogląd mojego najwyższego przełożonego”.

    Gabryjelski zdążył jeszcze w styczniu 2001 roku odsunąć od sprawy Stanisława Oziminę, który – po wniosku Szymeckiej – został ukarany za opieszałość i przekazać nadzór nad śledztwem Tomaszowi Fedykowi.

    W lutym 2001 roku Lech Kaczyński podpisał dekret o odwołaniu Gabryjelskiego ze stanowiska z dniem 1 marca. Rzeczniczka ministra Anna Kamińska tłumaczyła wtedy: „To próba poprawienia efektywności pracy wrocławskiej prokuratury. Minister nie ma żadnych zarzutów do pracy Marka Gabryjelskiego i podziękował mu za współpracę”. Miesiąc później, w kwietniu 2001 roku, prokurator Tomasz Fedyk skierował do sądu okręgowego akt oskarżenia przeciwko Komendzie. Trzy lata później skazano go prawomocnym wyrokiem na 25 lat więzienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX