Jest znana z blokowania autobusów w Szczecinie. W Stargardzie zatrzymała rządową limuzynę

Znana z blokowania autobusów miejskich Szczecinianka podczas wizyty Mateusza Morawieckiego w Stargardzie postanowiła stanąć na drodze rządowej limuzynie. - Ja nic złego nie zrobię, chcę tylko porozmawiać - przekonywała funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. SOP potwierdza, że "doszło do incydentu".

Bogumiła D., w mediach społecznościowych nazywana "Balbiną", od pewnego czasu blokuje autobusy komunikacji miejskiej w Szczecinie. Kobieta jest niepełnosprawna i porusza się czterokołowym skuterem. Zatrzymując się przed autobusami sprzeciwia się temu, że kierowcy nie chcą jej do nich wpuszczać. Dlaczego? Przepisy mówią jasno, że czterokołowy pojazd, którym kobieta się porusza, nie może znaleźć się w komunikacji miejskiej. Wynika to m.in. z jego gabarytów, które uniemożliwiają zapięcie pasami.

Mateusz Morawiecki w Stargardzie. Kobieta zablokowała rządową limuzynę

W weekend Bogumiła D. na swoim skuterze, z zatkniętą w koszyczku chorągiewką Prawa i Sprawiedliwości, pojawiła się w Stargardzie. Podczas wizyty Mateusza Morawieckiego chciała zablokować rządową limuzynę. Film z wydarzenia trafił do sieci.

 

Na początku nagrania widzimy, jak kobieta krąży po staromiejskim rynku. - Pani będzie w kolumnie rządowej? - pyta ktoś, prawdopodobnie autor nagrania.

"Chcę spotkać premiera"

- Nie, ja chcę tylko spotkać premiera - odpowiada kobieta. - Muszę mu coś powiedzieć - dodaje po chwili. 

W pewnym momencie Bogumiła D. podjeżdża przed rządowego mercedesa. Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa zwraca jej uwagę, by odjechała. Kobieta nie daje się jednak przekonać. - Ja czekam na premiera - mówi.

W końcu kierowcy mercedesa udaje się wyminąć kobietę, wtedy drogę zastępuje jej funkcjonariusz SOP.

- Proszę już nigdzie nie jechać - mówi funkcjonariusz. Kobieta nie ustępuje. - Ale ja chcę pana premiera. Pan premier jest dla kogo? Dla ludzi? - pyta.

SOP potwierdza

Atmosfera zagęszcza się i po chwili kobietę próbuje blokować już pięciu SOP-owców. - Ja i tak znajdę premiera, ja zawsze znajdę premiera. Nie uspokoję się, muszę mu prawdę powiedzieć - krzyczy kobieta.

Chcieliśmy dowiedzieć, jaki finał miał incydent w Stargardzie. Skontaktowaliśmy się ze Służbą Ochrony Państwa w tej sprawie. - Odnotowaliśmy incydent związany z tą panią podczas wizyty premiera Morawieckiego na Pomorzu - powiedziała nam mł. chor. Anna Gdula-Bomba, rzecznik prasowa SOP. Rzeczniczka nie była w stanie podać nam przez telefon żadnych szczegółów. Mamy je dostać drogą mailową.

Część obietnic Morawieckiego od dawna jest realizowana. A jedna skrywa duże podwyżki opłat