Sekielski film o księżach pedofilach pokaże na YouTubie. Telewizje odmówiły. "Wpływy kościoła"

Trwają prace nad filmem dokumentalnym Tomasza Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele. Pieniądze na realizację reportażu dziennikarz zbiera w internecie, po tym, jak odmówiły mu stacje telewizyjne. - Ludzie mówili mi: "rozumiesz, takie czasy, taka sytuacja" - wyjaśnia.

Dziennikarz Tomasz Sekielski na realizację filmu dokumentalnego o pedofilii w Kościele zebrał już na internetowej platformie Patronite.pl ponad 216 tys. zł. Zbiórka wystartowała w lutym tego roku. Sekielski szacuje, że łączny koszt produkcji wyniesie ok. 450 tys. zł.

- Nagrywamy wywiady z ofiarami księży. Chcę, żeby wszystkie osoby w tym filmie wystąpiły ze swoją twarzą, żeby nie zarzucono mi, że wynająłem statystów, że to podstawione osoby, a mój film to nagonka na Kościół. To musi być wiarygodne - mówi Sekielski w rozmowie z portalem o2.pl.

- Poznaliśmy dzięki nim, jak funkcjonował mechanizm zmowy milczenia w Kościele, jak tuszowano pedofilię. Spotkałem już kilkadziesiąt osób, które były ofiarami księży. Dzięki nim poznaję nazwiska prawników, którzy obsługują Kościół i "załatwiają" sprawy pedofilskie. (...) Mam nadzieję, że w marcu, kwietniu przyszłego roku mój film będzie miał premierę - dodaje dziennikarz.

Sekielski zapowiedział, że film będzie dostępny za darmo na YouTubie. Duże stacje telewizyjne odmówiły dziennikarzowi finansowania projektu. - Przy takich wpływach, jakie ma Kościół w Polsce, także tych politycznych, dla nich to niewygodny temat. To, że rządzi dziś taka a nie inna partia, tylko umacnia wpływy Kościoła. Nie wszyscy chcą się więc wikłać w taką tematykę. Ludzie mówili mi: "rozumiesz, takie czasy, taka sytuacja". Klepali mnie po plecach, życzyli powodzenia i… odmawiali finansowania - wyjaśnił. 

Tomasz Sekielski zbiera fundusze na film o pedofilii

Pieniądze uzyskane w trakcie zbiórki są przeznaczane na opłacenie ekip zdjęciowych i pracy redakcji, która weryfikuje zebrane materiały i zeznania świadków.

"Temat ten wciąż jest na tyle kontrowersyjny i politycznie niepoprawny, że duże tzw. meainstreamowe media stronią od jego drążenia skupiając się co najwyżej na pojedynczych przypadkach. Nikt nie stawia twardych pytań o funkcjonujące w kościele mechanizmy dzięki, którym przestępcy w sutannach mogą się czuć bezkarnie" - czytamy na stronie internetowej zbiórki.

Tomasz Sekielski między 1997 a 2006 r. był reporterem "Faktów" TVN. Do lipca 2010 r. prowadził program "Teraz my!", był też prowadzącym programu "Czarno na białym". W 2012 r. odszedł z TVN. W latach 2013-2016 przygotowywał program "Po prostu" w Telewizji Polskiej. Później zawodowo związał się z Nowa TV.

Tydzień na Gazeta.pl. Tych materiałów nie możesz przegapić! SPRAWDŹ

Więcej o: