Zabójstwo w Sosnowcu. 51-latek w biały dzień zadźgał kobietę na ulicy. Grozi mu dożywocie

Tragiczne zdarzenie w Sosnowcu. 51-letni mężczyzna kilkukrotnie pchnął nożem kobietę. Miało to miejsce w biały dzień, na jednej z sosnowieckich ulic.

Tragedia rozegrała się w Sosnowcu, w dzielnicy Niwka. - Do zdarzenia doszło wczoraj, ok. godz. 14 - mówi w rozmowie z Gazeta.pl asp. szt. Sonia Kepper, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Z ustaleń policji wynika, że 51-letni mężczyzna przed jednym z bloków kilkukrotnie pchnął nożem 61-letnią kobietę. Rany okazały się na tyle poważne, że kobieta zmarła w szpitalu. Badanie trzeźwości wykazało, że napastnik miał 0,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policja nie zdradza szczegółów zajścia. - Mogę tylko powiedzieć, że nie były to osoby sobie nieznane - mówi asp. szt. Kepper. 

Jeśli prokurator postawi mężczyźnie zarzut zabójstwa, będzie groziło mu dożywocie.