"Jeszcze masz striptiz przede mną zrobić". Wstrząsające relacje z Teatru Akademickiego

Dyrektor Teatru Akademickiego Ryszard A. miał stosować wobec licealistek i studentek wstrząsające "metody nauczania". Młode kobiety spotykały się z niewybrednymi i propozycjami seksualnymi. Często były namawiane do rozbierania się. Praktyki dyrektora teatru pokazali reporterzy "Superwizjera".

Ryszard A. to założyciel i dyrektor Teatru Akademickiego. Choć placówka wywodzi się z Uniwersytetu Warszawskiego od kilku lat z uczelnią nie ma nic wspólnego. Uniwersytet zerwał współpracę. Reporterzy "Superwizjera" ujawniają w swoim materiale skandaliczne zachowanie mężczyzny podczas prób z młodymi kobietami - studentkami, licealistkami.

Skandaliczne zachowanie dyrektora Teatru Akademickiego

- Jak zaczęłam śpiewać, to on mówi, żebym zaczęła śpiewać całą sobą. Żebym śpiewała od cipki wzwyż. Udałam, że tego nie słyszałam, on na to: "o, twarda zawodniczka". Wtedy myślałam, że to jego zabawa, że chce mnie sprawdzić - mówi w materiale "Superwizjera" jedna z uczestniczek zajęć z Ryszardem A. Niektóre z kobiet namawiał do rozbierania się i robienia "aktorskiego striptizu". - Ja ci nie doradzam, kto ma cię bzykać. Oczywiście, że bym chciał, żeby nikt, tylko ja - mówił do jednej z nich. Innej proponował, że sam się rozbierze i "będzie się przy niej pieścił".

"Będę cię smagał po nogach"

- Kiedyś ze mną zrobisz taką etiudę. Będę cię smagał po nogach, plecach, a ty będziesz mi przekazywała to, co czujesz - usłyszała inna uczennica.

Do oburzających propozycji dochodzą anegdoty i historie, które same bohaterki materiału nazywają "obleśnymi". Ryszard A. opowiadał ze szczegółami o swoich kontaktach z kobietami. Podczas zajęć często pił alkohol.

Próby Teatru Akademickiego odbywają się m.in. w siedzibie ZASP-u (Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji). Ryszard A., jak podkreślają autorzy materiału, nie ma znaczącego dorobku artystycznego, ale chętnie powołuje się na znajomości z wybitnymi aktorami - Gustawem Holoubkiem, Zbigniewem Zapasiewiczem czy Tadeuszem Łomnickim. 

Reporterzy pokazali swój materiał Olgierdowi Łukaszewiczowi, byłemu prezesowi stowarzyszenia. Aktor zapewnił, że zwróci się do zarządu ZASP-u, aby wycofał zgodę na próby Teatru Akademickiego w siedzibie. Władze Uniwersytetu Warszawskiego przyznały, że "do pani prorektor docierały informacje od studentek zaniepokojonych zachowaniem Ryszarda A." w czasie, gdy teatr działał w uczelni. Nikt jednak nie wniósł oficjalnej skargi.