Fundacja katolicka chciała wypożyczyć krzyż z Giewontu. Na obchody stulecia niepodległości

Jak podają media, jedna z katolickich fundacji zwróciła się do Tatrzańskiego Parku Narodowego z prośbą o wypożyczenie krzyża z Giewontu. Metalowa konstrukcja znajduje się na szczycie góry od ponad stu lat.

Do dyrektora TPN Szymona Ziobrowskiego wpłynął wniosek o wypożyczenie niemal dwutonowego krzyża, który od ponad stu lat znajduje się na szczycie Giewontu. Ziobrowski wyjaśnia, że Park odmówił, uzasadniając tym, że musiałby zostać wypożyczony razem z całą górą.

Pierwotnie podawano, że wniosek skierowała do TPN "jedna z fundacji kościelnych na obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości". Później m.in. Onet.pl poinformował, że chodzi o fundację SMS do nieba. 

W rozmowie z portalem były dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński tłumaczył, że konieczne byłoby rozcinanie stalowych elementów i znoszenie ich pojedynczo na dół. Przypomniał też słowa Jana Pawła II, który apelował: "Pilnujcie mi tego krzyża". - Papież do tego nawoływał, a teraz ktoś próbuje to lekceważyć - mówił Skawiński.

Krzyż na szczycie Giewontu został wzniesiony przez górali w 1901 roku, na pamiątkę 1900. rocznicy urodzin Chrystusa. Stalowa konstrukcja waży niemal dwie tony. Elementy były transportowane wozami konnymi, a dalej wnoszone.

Uchwycili niezwykłe zjawisko nad Tatrami. 'Często wędruję, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam'