Ojciec zamknął dziecko w pralce. Znajomi: "Brał narkotyki, był agresywny i zaborczy"

Niecałe dwa tygodnie temu w sieci pojawiło się nagranie, na którym płaczące dziecko zostało zamknięte w prace. Policja zatrzymała w tej sprawie dwie osoby: konkubenta matki i jego przyjaciela.

Tomaszowi K., konkubentowi, oraz Adamowi B., jego przyjacielowi, prokuratura postawiła zarzut znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Grozi im do 10 lat więzienia. Nagranie ujawnił w sieci ich kolega, do którego dotarli dziennikarze programu "Uwaga!" w TVN. - Adaś nagrywał. Tomek wsadzał dziecko do pralki. Rozmawiałem z nimi. Powiedzieli, że wsadzili dziecko do pralki i to nagrali dla jaj, że Żanecie [matce Kacperka – przyp. red.] o tym nie powiedzieli - mówi Mateusz Syryjczyk, który dostał od mężczyzn nagranie. - Wcześniej Żaneta wysłała mi zdjęcie dziecka z papierosem i emotikonę z uśmiechem - dodaje.

Ojciec dziecka bywał agresywny

Dziennikarze "Uwagi!" dotarli również do innych znajomych rodziców dziecka. Rozmawiali m.in. z panią Klaudią, która zna Tomasza K. od 10 lat. - Na początku była tylko przyjaźń, potem byliśmy razem. Niecałe cztery miesiące. Na początku wszystko było dobrze. Potem zaczęło mu „strzelać”. Zaczął brać narkotyki, stał się bardzo agresywny i zaborczy. Nie pozwalał mi wychodzić do znajomych - opowiada. 

Z Tomaszem K. swego czasu zaręczona była pani Aleksandra. - Po miesiącu psychicznie nie wytrzymałam. Jak się spakowałam, to dostałam słoikiem po głowie. Dochodziło do rzucania szklankami. Używał w stosunku do mnie siły, ja oddawałam mu siłą. Biliśmy się. Dochodziło do rękoczynów - przyznaje.

Matka miała trudną przeszłość

Według ustaleń TVN-u, pani Żaneta, matka chłopca, od 14. roku życia przebywała w domu dziecka. Została tam umieszczona, bo jej matka nadużywała alkoholu. - [Żaneta - przyp. red.] była zbuntowana, smutna i nieszczęśliwa - opowiada Ewa Drelewska, dyrektor Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Słoneczny dom” w Radomiu.

W ciążę pani Żaneta zaszła, będąc jeszcze w domu dziecka.Dyrektor Derelewska opowiada, że pracownicy starali się przygotować kobietę do samodzielnego wychowywania dziecka. - Wyszła z placówki, żeby stworzyć własny dom, zacząć dorosłe życie. Nie było jej łatwo - twierdzi Ewa Drelewska.

Wspomniana już pani Klaudia, koleżanka matki i Tomasza K., proponowała jej w tym czasie pomoc. Twierdzi, że kobieta w tym czasie piła. -  Tłumaczyliśmy jej, że dziecko może się urodzić chore, że może być później ciężko. Że będzie miała w życiu ciężej niż ma teraz. Mówiła, że to nie nasza sprawa - przyznaje pani Klaudia.

Związek rodziców był burzliwy

Między Tomaszem K. a panią Żanetą często miało dochodzić do awantur. - Kłótnie były częste. W drzwiach w mieszkaniu nie ma szyb od trzaskania. Byłem świadkiem, jak Tomek rzucił Żanetę talerzem (...) - opowiada Mateusz Syryjczyk, który udostępnił w sieci film z Kacperkiem. - Pili przy dziecku. Krzyczeli, bili je trochę. To były mocne klapsy - dodaje. 

Pani Żaneta, która zgodziła się porozmawiać z dziennikarzami "Uwagi!" bez kamery, mimo wszystko broni swojego partnera. - Wiem, że on tego nie zrobił. Nigdy nawet go [Kacperka – red.] nie uderzył. Jedynie krzyknął, jak coś źle zrobił. Czasem. Jakbyśmy się nad nim znęcali, tak jak mówią ludzie, miałby widoczne ślady - zapewnia.

Przyznaje, że boi się utraty dziecka. O jego losie zdecyduje sąd rodzinny, który wszczął już postępowanie w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej. Partner pani Żanety przebywa w areszcie. 

Więcej o:
Komentarze (83)
Ojciec zamknął dziecko w pralce. Znajomi: "Brał narkotyki, był agresywny i zaborczy"
Zaloguj się
  • john_yossarian

    Oceniono 44 razy 26

    Ale nie daj boziu cokolwiek nastolatkę o antykoncepcji nauczyć, bo to grzech. Jak się dowie, to się zacznie pewnie puszczać, a jak się nie dowie, to... też się zacznie puszczać, ale z pożądanym efektem w postaci dziecka. Potem zostawia się ich samym sobie i wszyscy zadowoleni. No, prawie wszyscy.

  • krzepki.harry

    Oceniono 28 razy 22

    Przykro mi, że laska miała trudne dzieciństwo - nie miała dobrych wzorców, miłości, teraz sama nie potrafi stworzyć normalnej rodziny i dobrze opiekowac się dzieckiem. Przykro mi, ale w takiej sytuacji sąd powininen zasądzić poza odebraniem dziecka przymusową sterylizację - dla niej i dla kochasia.

  • mocno_kwasny

    Oceniono 32 razy 22

    Partner pani Żanety przebywa w areszcie. 

    gdyby poslizgnal sie pod prysznicem i utonal to mysle ze prokurator nie mialby podstaw aby wszczynac sledztwo ...

  • hanusinamama

    Oceniono 20 razy 20

    Jezeli Pani mama broni konkubenta a nie dziecko to nalzy jej to dziecko zabrac. dziaik i tak do tej pory miał kiepskie dziecinstwo. Dla mamusi wazniejsza widać du..a niż własne dziecko. Normalna kobieta za cos takiego sama utłukłaby faceta, spakowała i wystawiła za drzwi. W takich sytuacjach powinno sie albo karac tez matki albo zabiera dziecko...ona bedzie nadal pozwalać na znecanie sie nad dzieckiem, byle chłopa przy sobie zachować

  • tom_aszek

    Oceniono 40 razy 18

    Paradoksalnie - to dobrze, że nagranie trafiło do sieci. Przynajmniej wezmą się za tę "rodzinę", bo tak, to "wszyscy wiedzieli, ale nikt nic nie widział".

  • archimedesss

    Oceniono 23 razy 15

    patologia tworzy patologię i tak w kółko się to kręci zasilane pieniędzmi z budżetu.

  • stanislawperkoz

    Oceniono 22 razy 14

    Tak po mojemu, to bym całą trójkę odizolowałbym gdzieś na Syberii...

  • zupagrochowa1

    Oceniono 19 razy 13

    zabrać suce dziecko,bo znów znajdzie sobie konkubenta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX