Osobliwe teorie Kai Godek na temat pedofilii wśród księży. Jej zdaniem winę ponosi... lewica

Watykan wyraża żal w związku z pedofilią wśród księży i przyznaje, że winę za nią ponoszą też władze kościelne, które ukrywały wiele przestępstw. Innego zdania jest Kaja Godek, która uważa, że winę za pedofilię ponosi lewica.

W ostatnim czasie temat pedofilii wśród księży powrócił do światowej debaty za sprawą raportu sądu w Pensylwanii, który ujawnił, że od lat 40. ubiegłego roku ofiarą księży padło co najmniej tysiąc dzieci. O skandalu w Pensylwanii nie wspomniał papież Franciszek, który przebywa z dwudniową pielgrzymką w Irlandii, gdzie weźmie udział w IX Światowym Spotkaniu Rodzin. Wyraził jednak żal z powodu "przerażających zbrodni" pedofilii w Kościele Katolickim i stwierdził, że oburzenie tymi czynami jest uzasadnione. Mówił też o porażce władz kościelnych, które nie reagowały na te przestępstwa.

W sobotę papież ma odprawić mszę w Phoenix Park w Dublinie, na którą rozdano 500 tysięcy wejściówek. Jednak, jak twierdzi CNN, Franciszek może spodziewać się licznych protestów. W Irlandii, gdzie ostatnia wizyta papieska miała miejsce w 1979 roku, specjalna komisja rządowa zajęła się tematem molestowania i gwałcenia na masową skalę i znęcania się nad dziećmi.

Gdy raport z Pensylwanii ujrzał światło dzienne, Watykan wydał oświadczenie, w którym potępiono pedofilię, a rzecznik Stolicy Apostolskiej podkreślał, że ukarani powinni być "zarówno ci, którzy dopuścili się wykorzystywania, jak również osoby, które na to pozwoliły". Ofiary księży twierdzą jednak, że dotychczasowe działania to za mało. W 2014 roku papież powołał specjalną komisję ds. ochrony nieletnich, jednak - zdaniem choćby Marie Collins, ofiary, która wchodziła w skład organu - działa ona zbyt wolno, a tworzone zasady nie są wdrażane. Collins odeszła z komisji w ramach protestu.

Kaja Godek wskazuje winnych

Kościół, nawet jeśli nie idą za tym konkretne działania, bierze na siebie winę za pedofilię wśród księży oraz za jej instytucjonalne ukrywanie. Innego zdania jest Kaja Godek, aktywistka antyaborcyjna, która umieściła na Twitterze wpis na ten temat:

Przede wszystkim warto zrozumieć różnicę między pedofilią jako naruszeniem własnego systemu wartości (Kościół) a pedofilią jako konsekwencją i częścią systemu wart. (lewica). Tyle w Kościele pedofilii, ile tam przenikło skutków rewolucji seksualnej przeprowadzanej przez lewicę.

Dalej Godek twierdziła, że "Środowisko lewicowo-feministyczo-genderowe forsuje np. standardy edukacji seksualnej WHO, dokument pedofilski, oraz prawa seksualne dzieci - także pedofilską koncepcję". Wpis podsumowała tezą: "Warto pamiętać, że seks dzieci i seks z dziećmi to postulat lewacki".

Godek udostępniła wpis księdza Tomasza Brussy, który przekonuje, że "by nie dochodziło do niej więcej w Kościele trzeba wreszcie zwalczyć lobby homoseksualne wśród duchownych". Aktywistki bronił też działacz Ruchu Narodowego i były poseł, a także uczestnik Tańca z Gwiazdami Krzysztof Bosak. Jego zdaniem "nagonka" na Godek to "próba zakrzyczenia rzeczy, na którą zwróciła uwagę, czyli tego, że to lewica próbowała i częściowo nadal próbuje oficjalnie wprowadzać elementy pedofilii do centrum życia społecznego",

Więcej o: