Zamknęli dziecko w pralce. Sąd w Radomiu zdecyduje, czy ograniczyć matce prawa rodzicielskie

Jeden z aresztowanych w sprawie dziecka zamkniętego w pralce opuścił areszt. Tymczasem sąd w Radomiu zdecyduje, czy matka powinna mieć ograniczone prawa rodzicielskie.

Nagranie z dzieckiem zamkniętym w pralce kilka dni temu wywołało w Polsce falę oburzenia. W związku ze sprawą policja w Radomiu zatrzymała dwóch mężczyzn - 18-letniego Adama B. i 22-letniego Tomasza K. Jak informowało "Echo Dnia" postawiono im zarzut znęcania się nad dwuletnim dzieckiem, za co grozi 10 lat więzienia. Gdy mężczyźni nagrywali filmik, 21-letniej matki dziecka nie było w domu.

Teraz jeden z mężczyzn wyszedł z aresztu dzięki wpłaconej kaucji, natomiast o tym, czy matka powinna mieć ograniczone prawa rodzicielskie zdecyduje sąd. Jak podaje TVN Warszawa Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód skierowała do sądu "szczegółową sygnalizację z prośbą o wgląd w sytuację rodzinną".

- Mamy ogromne wątpliwości, jako ośrodek interwencji kryzysowej, co do kompetencji wychowawczych i do dojrzałości emocjonalnej w zakresie bycia matką w stosunku do tej pani, matki chłopczyka krzywdzonego w tak okrutny sposób - powiedział na antenie TVN 24 dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu.

Radom. Zamknęli dziecko w pralce, matce przydzielono kuratora

- Właśnie z tego względu wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o wgląd w sytuację, w uzasadnieniu podając, że pozostawienie dziecka pod opieką tej pani stanowi zagrożenia zdrowia i życia dziecka. Taka jest nasza opinia. Tutaj nie widać żadnego zainteresowania losem dziecka ze strony matki, dlatego uważamy, że powinno być zabrane, zabezpieczone w placówce - dodaje. Dyrektor ośrodka zwraca uwagę również na "medialne wypowiedzi kobiety". - Wypowiedzi tej pani, choćby medialne, w których nie wykazuje zainteresowania, troski o dziecko, a cały czas broni sprawców tego czynu. jest to rzecz dla mnie niesamowita. Dziecko przeżyło traumę, to nie będzie bez znaczenia dla jego późniejszego życia - stwierdza.

Na razie sąd przydzielił 21-latce kuratora, który co dwa tygodnie będzie składał jej wizyty. Arkadiusz Guza z Sądu Rejonowego w Radomiu powiedział w rozmowie z TVN Warszawa, że wstępne analizy kuratora nie stwierdziły nieprawidłowości w funkcjonowaniu rodziny. - Tu jednak problem dotyczy bardziej tych mężczyzn, którzy to dziecko zamknęli w pralce - powiedział.

Nakrywacie wózek pieluszką? To może skończyć się wizytą w szpitalu. Sprawdziliśmy, jak bardzo się nagrzewa

Więcej o: