Pokłóciły się o kradzież szczypiorku i pietruszki z ogródka. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego

Spór sądowy, który zaczął się od zebrania z ogródka pietruszki i szczypiorku, trafił aż do Sądu Najwyższego. Według sądu okręgowego może to mieć znaczenie "dla setek spraw".

Sprawa, którą ostatecznie rozstrzygnie Sąd Najwyższy, zaczęła się, gdy kobieta o inicjałach K.G. wykopała z ogródka szczypiorek i pietruszkę i zniszczyła ogródek Tamary A. Ziemia, gdzie znajdowała się uprawa, do niej nie należała - opisuje "Rzeczpospolita". 

Policja uznała to za wykroczenie, tzw. szkodnictwo ogrodowe. Osobie, która uszkodzi należącą do kogoś innego uprawę, może grozić grzywna. 

Na mocy umowy sprzed około 20 lat, Tamara A. przekazała oskarżonej nieruchomość wraz z budynkiem. W zamian zachowała prawo do dożywotniego i bezpłatnego mieszkania w trzech izbach budynku i użytkowania zabudowań. Kwestia ogródka nie była jednak uregulowana w umowie. 

Po zawarciu umowy Tamara A. kontynuowała uprawianie ogródka na działce. Do 2015 roku G.K. korzystała z tego samego ogródka, a potem -  uprawiała warzywa w innej części działki. Zatem K.G. zniszczyła warzywa w ogórku, z którego Tamara A. korzystała, ale już nie była jego właścicielką. 

Dlatego sąd rejonowy uznał, że G.K. jest niewinna wykroczenia, gdyż artykuł o szkodnictwie ogrodowym wymaga, aby uszkodzony ogród nie należał do sprawcy. 

Pełnomocnik oskarżycielki złożył apelację. Sprawa trafiła do sądu okręgowego, ten zaś skierował pytanie do Sądu Najwyższego. SO zastanawia się, czy kodeks wykroczeń chroni raczej prawo właściciela nieruchomości, czy też dobro, jakim jest wysiłek włożony przez daną osobę w uprawę ogrodu. Sąd podkreśla, że zagadnienie będzie miało znaczenie dla setek spraw, które trafiają do sądów w całej Polsce.

Zapowiada się długie lato. Według prognoz ciepło będzie aż do listopada

Więcej o:
Komentarze (34)
Pokłóciły się o kradzież szczypiorku i pietruszki z ogródka. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego
Zaloguj się
  • norbertrabarbar

    Oceniono 26 razy 18

    Teraz Sąd Najwyższy skieruje zapytanie do prezesa Kaczyńskiego i sprawa będzie w końcu rozwiązana!

  • 45rtg

    Oceniono 25 razy 9

    Jak zwykle w komentarzach festiwal gimnazjalnego juryzmu z elementami kucowszyzny. Tak, oczywiście, że pietruszka i szczypiorek wartości stu złotych to pierdoły. Ale orzeczenie SN będzie wykładnią także dla przypadku obsiania paru hektarów pola w razie podobnego sporu. Któryś łoś tam się chciał nabijać właśnie z praw do plantacji. Ano tak, łosiu. Zdarza się niejasna prawnie sytuacja gruntu, po której na polu jednego człowieka są plony drugiego. To jest, chociaż kucykowi finansowanemu przez mamusię żyjącą ciepło z budżetowej posadki, poważna kwestia prawna.

  • takaprawda2015

    Oceniono 15 razy 3

    Czyli jak ktoś ma mojej działce zbuduje sobie sam dom, albo założy plantację to będę musiał pójść do sądu bo jego prawo do pracy włożonej w budowę, albo założenie plantacji jest większe od mojego prawa własności??

    Skoro takie prawo mamy w POLANDII to nie należy winić sądów, a polityków którzy to prawo stworzyli.

  • tom_aszek

    Oceniono 13 razy 3

    "Sprawa, którą ostatecznie rozstrzygnie Sąd Najwyższy, zaczęła się, gdy kobieta o inicjałach K.G. wykopała z ogródka szczypiorek i pietruszkę i zniszczyła ogródek Tamary A."

    Potomkinie Kargula i/lub Pawlaka? Czy może niejakiego Rzędziana i jego dziadunia?

  • mirek11768

    Oceniono 17 razy 3

    jak na trzy palce przekopała miedzę to tatowy sierp trzeba odnaleźć :) :) . Średniowiecze w Polsce ma się wspaniale, co widać wśród wyborców :) :) :)

  • yuo7leo9

    Oceniono 1 raz 1

    "SO zastanawia się, czy kodeks wykroczeń chroni raczej prawo właściciela nieruchomości, czy też dobro, jakim jest wysiłek włożony przez daną osobę w uprawę ogrodu".
    Sądzę, że wbrew pozorom może to być bardzo ważne rozstrzygnięcie, nie tylko dla przywoływanych w komentarzach Kargulów, lecz np. w prawie autorskim, lub - UWAŻAJCIE! w sprawach reprywatyzacji. Jeżeli ktoś mieszkał w mieszkaniu od 50 lat, ponosił koszty odbudowy, unowocześnień - to czy potomek kamienicznika może od tak wyrzucić mieszkańca na bruk? Może powinien zwrócić mu koszty napraw i remontów, xdzięki którym jego własność wciąż istnieje?

  • baby1

    Oceniono 1 raz 1

    Sąd rejonowy rozstrzygnął spór. Właściciel ma prawo do dyspozycji swoją własnością. Nie wiem po co sąd okręgowy skierował zapytanie do SN w tej sprawie.Przecież inne rozstrzygnięcie skutkowałby używaniem metody faktów dokonanych w innych sytuacjach.

  • Oceniono 3 razy 1

    "Sąd podkreśla, że zagadnienie będzie miało znaczenie dla setek spraw, które trafiają do sądów w całej Polsce." Poziom naszych sądów!!!. Prawo saskie u nas nie obowiązuje. Precedensy nie mają u nas zastosowania. Wykładnia prawa zaś wyszła z użycia.

  • batnadziadow

    0

    ZAORAĆ - pietruszkę, szczypiorek i Sąd Najwyższy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX