Darłówko. Burmistrz oskarża rodziców dzieci, które utonęły: To próba odwrócenia uwagi

Po tragedii w Darłówku głos zabrał burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz. Twierdzi, że rodzice trójki dzieci, które utonęły w morzu, "próbują bronić się przez atak". Włodarz miasta przekonuje, że ratusz i ratownicy nie mają sobie nic do zarzucenia.

Burmistrz Darłowa, miasta, którego częścią jest Darłówko, zabrał głos w sprawie tragedii, do której doszło 14 sierpnia nad morzem. Troje dzieci - rodzeństwo - porwało morze. Cała trójka - 11-letnia dziewczynka oraz 13 i 14-letni chłopcy - zginęli. Adwokat rodziny złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez ratowników.

- Próbę przerzucenia odpowiedzialności na ratowników czy na gminę odbieram jako próbę obrony przez atak, próbę odwrócenia uwagi od zasadniczego problemu -niedopełnienia obowiązków ciążących nad osobami, które są zobowiązane do opieki, a wiadomo, że to są rodzice - mówił w rozmowie z Natemat.pl burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz.

Jak dodał, że strony miasta i ratowników "została dopełniona pełna staranność" .

- To, co robi teraz pełnomocnik prawny rodziców, to jest próba przykrycia czy odwrócenia uwagi od zasadniczej kwestii, czyli śledztwa prokuratorskiego, w którym nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów. Wobec nikogo nie toczy się śledztwo, ale w sprawie niedopełnienia obowiązków ciążących nad osobami, które były zobowiązane do opieki. Wiadomo, że to byli rodzice, nie gmina czy ratownicy - dodał burmistrz.

Darłówko. Oświadczenie rodziny

Kilka dni temu bliscy rodziny dotkniętej tragedią wydali komunikat. W oświadczeniu czytamy m.in., że rodzice "robili wszystko, by uchronić dzieci przed tragedią".

"Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się lub weszły do wody przy czerwonej fladze. Nie jest prawdą, że mama dzieci została z nimi sama na plaży. Obecni byli oboje rodzice. W czasie gdy mama udała się z najmłodszym synkiem na wydmy, pozostałej kąpiącej się trójki doglądał tato. Dzieci kąpały się w oddaleniu od falochronu, a na długości całej plaży kąpali się również inni ludzie" - brzmi treść komunikatu.

Więcej o: