Ginekolog z Zabrza usłyszał zarzuty ws. gwałtów. Oskarżają go kolejne kobiety, nie przyznaje się

Prokuratura Krajowa zdecydowała o zastosowaniu tymczasowego aresztu dla ginekologa z Zabrza. Mężczyzna jest podejrzany o gwałt i inne czynności seksualne, ale nie przyznaje się do winy.

Na początku wakacji na policję zgłosiła się z jedna z kobiet, informując, że zachowanie ginekologa odbiega od standardowego badania ginekologicznego. W trakcie czynności operacyjnych udało się dotrzeć do kolejnych pacjentek. Zostały przesłuchane w sądzie w obecności psychologa.

Do przestępstw miało dochodzić w latach 2016-2018 podczas badań. Policja ustaliła, że poszkodowane były cztery pacjentki. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzut w piątej sprawie. Za każde z zarzucanych przestępstw podejrzanemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Zatrzymany w drodze do gabinetu

50-latkowi postawiono pięć zarzutów - z art. 197 par. 2 kodeksu karnego, tj. doprowadzenia pacjentki do obcowania płciowego i poddania się innej czynności seksualnej. 

Wczoraj Wojciech Czapczyński z Prokuratury Rejonowej w Zabrzu powiedział Polskiemu Radiu Katowice, że mężczyzna nie przyznał się do winy. Lekarz został zatrzymany w chwili wyjazdu z domu do gabinetu. Śledczy zabezpieczyli m.in. dokumentację medyczną i laptopy.

Na poczet przyszłych kar i zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych zabezpieczono dwa samochody i gotówkę o łącznej wartości 90 tysięcy złotych.

Więcej o: