Tragedia w Darłówku. Ratownicy znaleźli w morzu ciało dziewczynki

W Darłówku w czasie akcji poszukiwawczej odnaleziono ciało dziecka. To prawdopodobnie 11-latka, jedno z dwojga zaginionych od wtorku dzieci.

We wtorek troje dzieci zaginęło podczas kąpieli w morzu w Darłówku. Wcześniej fale wyrzuciły na brzeg 14-letniego chłopca. Pomimo prób reanimacji jednak zmarł on w szpitalu. Pozostała dwójka rodzeństwa została uznana za zaginioną.

Teraz Radio ZET podaje, że w czasie akcji poszukiwawczej odnaleziono dryfujące w morzu ciało dziecka. Na razie nie jest znana jego tożsamość, ale to najprawdopodobniej zaginiona 11-latka.

Darłówko. Poszukiwania zaginionych dzieci

Od rana w pobliżu Darłówka ratownicy przeszukują brzeg. Jednostki straży pożarnej i ratownicy WOPR patrolują nabrzeże. Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin Łukasz Kamiński z Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Szczecinie, ratownicy wykorzystują kolejny dzień niewielkiej fali i słabego wiatru, by prowadzić poszukiwania.

Troje dzieci we wtorek porwało morze. Fale wyrzuciły ciało jednego z nich na gwiazdobloki. 14-letni chłopiec był reanimowany. Po kilku godzinach zmarł w szpitalu. Zaginione dzieci to jego 11-letnia siostra i 13- letni brat.

Koszalińska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Polskie Radio Koszalin, dziś mieli być przesłuchiwani rodzice dzieci.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na niestrzeżonej plaży dzieci kąpały się z matką. Gdy kobieta na chwilę wróciła do dziecka na plaży, rodzeństwo zniknęło pod wodą. Ojciec dzieci był na plaży, ale w innym miejscu.