Kraków. Rodzice twierdzili, że dziecko nagle dostało bezdechu. Lekarze odkryli straszne obrażenia

Prokuratura Rejonowa Kraków - Krowodrza skierowała akt oskarżenia przeciwko 26-letniej Milenie W. i 32-letniemu Robertowi H. Oboje zostali oskarżeni o znęcanie się nad dwumiesięcznym synem.

Pod koniec listopada 2-miesięczny syn Roberta H. i Mileny W. trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu.

Kraków. Rodzice oskarżeni o maltretowanie dziecka

Jak informuje Prokuratura Krajowa, powołując się na informacje od ratowników, u chłopca przed przyjazdem do szpitala doszło do zatrzymania oddechu. Dzięki sprawnie przeprowadzonej reanimacji oddech powrócił. Badanie lekarskie wykazało, że dziecko miało świeże siniaki na nogach, rękach i w obrębie klatki piersiowej oraz krwawienie śródczaszkowe.

Rodzicie twierdzili, że chłopiec doznał bezdechu podczas karmienia. W trakcie kolejnych badań lekarze wykryli u niemowlaka krwawienie do mózgu, zestarzałe złamania obydwu obojczyków, trzech żeber, kości udowej, kości podudzia i kości przedramienia.

Zdaniem lekarza ortopedy, na którego powołuje się Prokuratura Krajowa, takie obrażenia mogą wskazywać na zespół dziecka maltretowanego. Tym bardziej, że u dziecka nie stwierdzono łamliwości kości.

Podczas postępowania przygotowawczego rodzice nie przyznawali się do stawianych zarzutów. Winą obarczali się nawzajem.

Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu, zarówno wobec kobiety jak i mężczyzny.

Rodzicom katowanego dziecka grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?