Lasy Państwowe za 2,6 miliona kupiły elektryczne auta. Na razie na próbę

Lasy Państwowe kupiły za ponad 2,6 mln zł piętnaście osobowych aut elektrycznych - to modele BMW i3 i jeden samochód dostawczy. Jak mówią leśnicy potrzebowali samochodów, które są ekologiczne i nie hałasują.

O przetargu na dostawę piętnastu osobowych aut elektrycznych i jednego towarowego Lasy Państwowe informowały w maju. Urzędnicy wskazywali, że to największy przetarg na flotę aut elektrycznych dla państwowej firmy.

- Oprócz oczywistej „zeroemisyjności” dla leśników ważne są także inne walory tego typu samochodów, np. nie wytwarzają one hałasu, a bateria może być wtórnie wykorzystana jako magazyn energii - komentował wówczas Jerzy Fijas, kierownik projektu.

Przetarg właśnie został rozstrzygnięty - za piętnaście elektrycznych samochodów Lasy Państwowe zapłacą niemal 2,5 mln zł, co daje ok. 160 tys. zł za jedno auto. Przetarg na auta osobowe wygrał dealer BMW, który dostarczy modele BMW i3. Auto dostawcze za kwotę ok. 170 tys. to Nissan e-NV200.

Nowe samochody trafią do kilkunastu jednostek Lasów Państwowych, głównie regionalnych dyrekcji.  - Zasięg auta, które dla naszych potrzeb winno pokonywać dłuższe dystanse (np. przejazd z siedziby regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych do któregoś z nadleśnictw w terenie) był dla nas bardzo ważny. W przypadku BMW to ok. 300 km - mówi Rafał Zubkowicz z Lasów Państwowych.

We flocie Lasów Państwowych znajduje się obecnie 766 aut, co daje 1-2 auta na jednostkę. - Te 15 aut elektrycznych będzie więc skromnym ułamkiem. Traktujemy je jako pilotaż, sprawdzian wykorzystania aut elektrycznych w naszych warunkach - stwierdza Zubkowicz.

Ponad 1000 ton nielegalnych odpadów z Wielkiej Brytanii przechwycono w Gdyni i Gdańsku

Więcej o: