Tysiące martwych ryb na Warmii i Mazurach. Umierają przez upały, które odbierają im tlen

Tysiące martwych ryb na Warmii i Mazurach. Problem pojawia się też w innych regionach Polski, np. na Podkarpaciu. Wszystko przez upały, które sprawiają, że w zbiornikach wodnych brakuje tlenu.

Na Warmii i Mazurach masowo wymierają ryby. Przy brzegu jeziora Łaśmiady znaleziono setki martwych zwierząt. Wszystko przez brak tlenu w zbiornikach wodnych, które powodują upały.

Ryby masowo umierają przez upały

Zjawisko to nazywa się przyducha. Pojawia się wtedy, gdy np. w jeziorze gwałtownie spada zawartość tlenu. To powoduje z kolei wymieranie zwierząt, które mieszkają w danym zbiorniku.

Śnięte ryby nie nadają się do spożycia. Wszystko przez bakterie, które szybko namnażają się w ich organizmach. Zjedzenie takich ryb może skończyć się zatruciem jelitowo-żołądkowym, a nawet uszkodzeniem wątroby.

Podczas trwających upałów temperatura wody dochodzi nawet do 27 stopni. A wedle najnowszych prognoz, w ciągu najbliższych dni będzie jeszcze goręcej - nawet do 35 stopni. Na czwartek i piątek IMGW wydał dla województwa lubuskiego ostrzeżenia trzeciego, najwyższego stopnia przed upałami. Oznacza to, że zjawiska te będą zagrażały życiu.

Ostrzeżenia drugiego stopnia obowiązują dla 9 kolejnych województw: zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, śląskiego, opolskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, łódzkiego i podkarpackiego.

Podobna sytuacja ma miejsce w innych regionach Polski, w tym na Podkarpaciu. W czwartek rzeszowska straż pożarna informowała o wyławianiu śnętych ryb z rzeki Wisłok.

Upały nie odpuszczają. Jak długo będą jeszcze trwać?

Więcej o: