Nowe informacje ws. sędziego z Suwałk. OKO.press nieoficjalnie: jest związany z "dobrą zmianą"

Portal OKO.press podał, że sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach, który w piątek brał udział w kolizji, jest "prawą ręką" prezesa tamtejszego SO, nominowanego przez Zbigniewa Ziobrę. Nominację od resortu otrzymać miała też żona sędziego.

Pojawiają się nowe informacje ws. sędziego Sądu Okręgowego w Suwałkach, który w piątek, będąc pod wpływem alkoholu, brał udział w kolizji drogowej. Portal OKO.press nieoficjalnie ustalił, że sędzia, jest prawą ręką prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach, Jacka Sowula. Sędzia Sowul został nominowany na stanowisko przez Zbigniewa Ziobrę. Z kolei żona sędziego, który brał udział w kolizji, została prezeską jednego z podlaskich sądów - również z nominacji ministra sprawiedliwości.

Z ustaleń dziennikarzy OKO.press wynika także, że sędzia w wyniku losowania ma zająć się trzecią apelacją od wyroku ws. działaczy KOD w Suwałkach. W maju sąd rejonowy skazał działaczy KOD za zakłócanie otwarcia wystawy o gen. Władysławie Andersie, jednocześnie odstępując od wymierzenia kary.

Suwałki: sędzia z Suwałk jechał po pijanemu

W piątek między godziną 16 a 17 na ulicy Partyzantów w Suwałkach doszło do kolizji. Brał w niej udział sędzia Sądu Okręgowego, który następnie uciekł.

Mężczyzna został zatrzymany w Augustowie. Policjant z biura prasowego Komendy miejskiej policji w Augustowie w rozmowie z Gazeta.pl powiedział, że początkowo zatrzymany odmawiał badania za pomocą alkomatu i zasłaniał się immunitetem krajowym, Ostatecznie badanie się odbyło -  wykazało, że sędzia miał 1,8 promila w wydychanym powietrzu.

Rzecznik SO w Suwałkach sędzia Marcin Walczuk w rozmowie z Gazeta.pl potwierdził w sobotę, że w zdarzeniu brał udział sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach. Dodał, że „ewentualne decyzje na poziomie sądu mogą zostać podjęte dopiero w poniedziałek, po przesłaniu oficjalnych informacji od policji lub prokuratury”.

Sędzia, który brał udział w kolizji, w piątek rano uczestniczył w trzech rozprawach - wynika z wokandy, która widnieje na stronie sądu.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Więcej o: