Kiedy i jakich środków może użyć policja podczas interwencji? Wyjaśniamy przepisy

Wczorajsze wydarzenia pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie, kiedy to policjanci użyli wobec demonstrujących gazu łzawiącego, wywołały niemałe poruszenie. To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o zastosowanych przez funkcjonariuszy środkach podczas demonstracji. Co tak naprawdę może policja?

Sposoby, których może użyć w trakcie interwencji policja, nazywamy środkami przymusu bezpośredniego. Co się do nich zalicza? Wszystkie są szczegółowo określone w Ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Są to m.in.:

  1. siła fizyczna 
  2. kajdanki
  3. pałka służbowa
  4. wodne środki obezwładniające
  5. pociski niepenetracyjne (czyli takie, które powodują silny ból, jednak nie ingerują w ciało)
  6. chemiczne środki obezwładniające (np. granaty łzawiące)
  7. przedmioty służące do obezwładnienia osoby za pomocą energii elektrycznej.

To tylko niektóre wspomniane w ustawie środki przymusu bezpośredniego. Ich wybór nie jest przypadkowy. - Istnieje pewnego rodzaju gradacja. Wybór środka zależy od sytuacji i zagrożenia nie tylko jego, ale i osób postronnych, a nawet osoby, wobec której chce zastosować środek. Generalnie jednak, o ile to możliwe, policjant powinien zacząć od najmniej dotkliwych środków przymusu bezpośredniego, np. siły fizycznej - mówi Grzegorz Gubała, przewodniczący NSZZ Policjantów w województwie małopolskim

Kiedy policja może ich użyć?

Funkcjonariusze mają prawo użyć środków przymusu bezpośredniego w kilkunastu przypadkach, jednak przede wszystkim w celu wyegzekwowania wymaganego prawem zachowania. Mają w ten sposób m.in. przeciwdziałać naruszeniu porządku lub bezpieczeństwa publicznego, również na obszarach lub w obiektach przez nich ochranianych. Ustawa wymienia jeszcze kilka innych sytuacji, w których policjanci mają prawo zastosować środek przymusu bezpośredniego, m.in. zapobieganie niszczeniu mienia czy przeciwdziałanie czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby.

Tak naprawdę jednak każdy środek, którego może użyć funkcjonariusz ma szczegółowo określone w ustawie sytuacje, do których może zostać zastosowany. Podkreślony jest również sposób, w jaki nie należy używać danego środka.

Przykładowo, siły fizycznej można użyć w każdym wymienionym powyżej przypadku, jednak policjant, stosując ją, nie powinien zadawać uderzeń, chyba że przeciwdziała zamachowi na życie lub zdrowie swoje lub innej osoby.

Pałki używa się do obezwładnienia poprzez zadanie bólu fizycznego, jednak nie zadaje się nią uderzeń m.in. w głowę, szyję, brzuch czy inne szczególnie wrażliwe miejsca ciała. Wodnych środków obezwładniających policjanci mogą użyć m.in. do pokonania biernego lub czynnego oporu oraz przeciwdziałaniu niszczeniu mienia czy naruszenia porządku lub bezpieczeństwa publicznego. 

Chemicznych środków obezwładniających, takich jak gaz łzawiący, którego użyto podczas demonstracji, według ustawy policja ma prawo użyć w każdym przypadku z wyłączeniem przeciwdziałania autoagresji danej osoby.

Kto podejmuje decyzje?

Generalnie ustawa stwierdza, że decyzję o wykorzystaniu środka przymusu bezpośredniego, policjant podejmuje samodzielnie. Są jednak od tego wyjątki. O użyciu wodnych oraz chemicznych środków obezwładniających decyduje Komendant Główny Policji, Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji, Komendant Biura Spraw Wewnętrznych Policji, właściwy miejscowo komendant wojewódzki Policji albo osoby przez nich upoważnione.

Jedynie o użyciu ręcznych miotaczy gazu, który policjant ma bezpośrednio przy sobie, może zdecydować sam.

Co ważne, policjant nie od razu może podjąć decyzję o użyciu środków. - Ma on obowiązek wcześniej wezwać osobę do zachowywania się zgodnie z prawem. Dopiero, jeśli osoba się do tego nie podporządkuje, policjant może zastosować środki przymusu bezpośredniego. W miarę możliwości powinien również o tym uprzedzić - komentuje Grzegorz Gubała.

Środki użyte - i co dalej?

Jeśli w wyniku użycia środka przymusu bezpośredniego, następuje zranienie lub zagrożenie życia lub zdrowia osoby, wobec której został on użyty, policja ma obowiązek udzielić jej pomocy. Może z tego zrezygnować tylko, jeśli wiązałoby się to z zagrożeniem życia lub zdrowia policjanta lub innej osoby, jeśli funkcjonariusz musiałby zaniechać wykonywanych przez niego czynności ochronnych lub pomoc została zapewniona z innego źródła. 

Wobec policjanta również mogą zostać wyciągnięte konsekwencje za podjęcie decyzji o użyciu środka przymusu bezpośredniego. - Użycie środków przymusu bezpośredniego to tzw. użycie skutkowe. Jeśli więc nastąpił jakikolwiek skutek na zdrowiu lub życiu człowieka, wobec którego został użyty dany środek, policjant jest zobowiązany sporządzić z tego zdarzenia dokumentację pisemną w postaci notatek i raportów. Jest to później weryfikowane przez przełożonego policjanta, przez wydziały kontroli, ale również przez instytucje zewnętrzne jakimi są prokuratura i biegli sądowe. Jeśli okaże się, że zastosowany środek był nieadekwatny do zagrożenia albo był użyty niezgodnie z przepisami, to taki policjant poniesie tego konsekwencje - mówi Grzegorz Gubała. - Obywatel ma otwartą drogę, żeby dochodzić własnych praw - dodaje.

Protesty pod Senatem. Ludzie zbierają się od południa

Więcej o: