Pani z Gliwic pocięła na kawałeczki 40 tys. dolarów. Policja próbuje ustalić, dlaczego to zrobiła

Z gliwicką policją skontaktowała się 80-letnia kobieta i zgłosiła kradzież 40 tys. dolarów. Okazało się, że sama z niewiadomych przyczyn pocięła je na 1045 kawałków.

Staruszka zawiadomiła policjantów o kradzieży znacznej ilości amerykańskiej waluty. Na dowód pokazała bankowe potwierdzenia wypłaty na sumę 40 tys. dolarów. O kradzież oskarżyła swojego znajomego, który miał przylecieć ze Stanów Zjednoczonych małym prywatnym samolotem, ukraść pieniądze i zaraz potem odlecieć. Opowieść kobiety wydała się policjantom mało realistyczna, a informacje przez nią podane były niespójne, przez co policjanci nabrali podejrzeń, że historia jest wytworem jej wyobraźni. Podczas prowadzenia śledztwa udało się jednak potwierdzić, że staruszka jest znana pracownikom banku i że faktycznie wypłacała duże kwoty.

Zwrot nastąpił, kiedy na komisariat przyszła znajoma 80-latki, która przyniosła ze sobą... pocięte dolary. Okazało się, że znalazła je w worku z obierkami i śmieciami. Od razu je zebrała i zapakowała, chcąc przekazać je policji. Zrobiła to jednak zanim policjanci weszli do mieszkania staruszki, dlatego ci w domu kobiety nic nie znaleźli.

Policjanci przeliczyli skrawki – było ich 1045.

Policja: Nie wykluczamy udziału psychologa w przesłuchaniu

Policja aktualnie prowadzi śledztwo, próbując wyjaśnić okoliczności pocięcia 40 tys. dolarów. 80-latka będzie przesłuchiwana w tej sprawie. – Nie wykluczamy przy tym udziału biegłego psychologa. W międzyczasie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia jakichś członków rodziny tej pani – poinformował sierż. szt. Krzysztof Pochwatka z Komendy Policji w Gliwicach. O całym zdarzeniu poinformowany zostanie również Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz sąd, aby ustanowić opiekuna, w razie gdyby nie udało się odnaleźć członków rodziny.

Nie zostaną również wyciągnięte żadne konsekwencje prawne z powodu złożenia fałszywego zgłoszenia.

Bądź widoczny, noś odblaski. Mogą uratować ci życie

Więcej o: