Protest przeciwko zmianom w Sądzie Najwyższym. Policja pod Sejmem zatrzymała cztery osoby

Pod Sejmem wieczorem odbywały się protesty przeciwników zmian w Sądzie Najwyższym. Ustaliliśmy, że policja zatrzymała cztery osoby. Komenda stołeczna w sobotę rano potwierdziła tę liczbę.

Pod Sejmem już trzeci dzień gorąco. Protestujący, mimo że zmiany w przepisach dotyczących Sądu Najwyższego już zostały przepchnięte, nie rozeszli się do domów. Wieczorem Obywatele RP poinformowali o zatrzymanych przez policję członkach ich organizacji. Na filmie Obywateli RP widać, jak grupa policjantów ciągnie gdzieś młodego mężczyznę.

Policja: Zatrzymaliśmy najbardziej agresywnych

Innego z zatrzymanych widzimy na filmie zamieszczonym na Facebooku przez posła PO Michała Szczerbę. Mężczyzna został zatrzymany na terenie Sejmu. Na zdjęciach, które polityk zamieścił na Twitterze widać, że leci mu krew z nosa. 

Zatrzymani protestujący trafili na komisariat na ul. Wilczej. Skontaktowaliśmy się z Komendą Stołeczną Policji, by zweryfikować te informacje. - Nie mogę potwierdzić liczby osób, ale potwierdzam, że osoby najbardziej agresywne zostały zatrzymane - mówił w piątek wieczorem w rozmowie z Gazeta.pl kom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy KSP. - Do zdarzenia doszło po godz 19., kiedy tłum zaczął napierać na policjantów. W sobotę rano ostatecznie stołeczna policja potwierdziła, że zatrzymano 4 osoby.

Zgodnie z wersją policji wtedy jeden z policjantów został ranny w bark, drugi z kolei ma "rozcięty kawałek twarzy". KSP informuje, że o liczbie zatrzymanych powie "po zakończeniu czynności".

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Więcej o: