Artur B. przez rok gwałcił 10-latkę. Sąd obniżył mu karę o połowę, Zbigniew Ziobro interweniuje

Sąd obniżył o połowę karę Arturowi B., który przez rok brutalnie gwałcił 10-letnią córkę siostry swojej partnerki. Interwencję w sprawie zapowiedział Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Do makabry dochodziło we wsi pod Trzebnicą, gdzie w jednym domu mieszkała spora rodzina. 10-letnia Klaudia z matką i rodzeństwem, dziadkowie, a także ciotka dziewczyny i jej partner Artur B. (wtedy 40-letni). Mężczyzna brutalnie gwałcił 10-latkę przez rok, gdy inni domownicy akurat nie przebywali w domu.

Jak wskazuje Onet,pl do ujawnienia tragedii dziecka doszło przez przypadek. Na początku 2011 roku Klaudia trafiła do szpitala, gdzie ze swojej gehenny zwierzyła się innej pacjentce. Ta, choć miała zachować tajemnicę dla siebie, zostawiła anonimowy liścik, a odnalazł go lekarz. Później sprawę przejęła prokuratura, która potwierdziła makabrę, jaka rozgrywała się od roku.

Artur B. uciekł z domu, wrócił jednak po jakimś czasie i nożem zaatakował dziadka Klaudii, godząc go w szyję (mężczyzna miał sporo szczęścia, udało mu się przeżyć). Później, przez cztery lata, Artur B. ukrywał się przed policją, ale został schwytany. W lutym 2018 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał wyrok: 13 lat więzienia za gwałcenie dziecka, atak nożem i pedofilię.

Artur B. odwołuje się, Zbigniew Ziobro zapowiada interwencję

B. odwołał się, a Sąd Apelacyjny skrócił jego karę z 13 na 7 lat. W razie dobrego sprawowania B. mógłby wyjść z więzienia nawet po 3 czy 4 latach. W rozmowie z Onetem minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział, że złożona zostanie kasacja od tego wyroku sądu apelacyjnego.

- Łagodność sądu nie może prowokować innych sprawców i utwierdzać w przekonaniu, że będą ulgowo traktowani - stwierdził minister Zbigniew Ziobro.

Jeśli jesteś bardziej wymagającym czytelnikiem, to musisz wypróbować nasz nowy newsletter >>>

Tajfun Maria przesuwa się na kolejne tereny. Ogromne zniszczenia we wschodnich Chinach

Więcej o: