40-latek skoczył "na główkę" do jeziora w Ostrowie Lubelskim. Zginął na miejscu

Tragiczny wypadek nad jeziorem Miejskim w Ostrowie Lubelskim. Nie żyje 40-letni mężczyzna, który wskoczył do wody "na główkę".

Około 40-letni mężczyzna umarł po tym, jak w środę wieczorem wskoczył "na główkę" do jeziora Miejskiego w Ostrowie Lubelskim - informuje "Dziennik Wschodni". Mimo że ratownicy zdołali wyciągnąć mężczyznę na powierzchnię, prowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa zakończyła się niepowodzeniem. 

W akcji ratunkowej brali udział policjanci i specjalistyczna grupa płetwonurków straży pożarnej z Lublina. 

Skok "na główkę" - czym może się skończyć?

Na nagraniu opublikowanym przez kanał "Reżyser Życia" widać grupkę nastolatków, którzy wypoczywają nad jeziorem. Głównym bohaterem jest Daniel, którego koledzy i koleżanki namawiają, żeby skoczył do wody "na główkę". - Dawaj, skoczymy, wrzucimy filmik na Facebooka, lajki się uzbiera - mówi jeden ze znajomych. Tylko jedna dziewczyna odradza skok - Jak powie, żebyś skoczył w ogień, to też skoczysz? - pyta. Przegrywa jednak z presją tłumu: Daniel decyduje się na skok "na główkę" do jeziora, w widz robi to z nim, bo cały film nagrany jest z perspektywy nastolatka. Gdy chłopiec nurkuje, okazuje się, że pod taflą wody jest duży konar drzewa, w który chłopiec uderza.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o: