Ksiądz z Pułtuska w zaświadczeniu o bierzmowaniu: Należy do SLD. "Ocena jak notatki SB"

Ksiądz z parafii w Pułtusku wydał zaświadczenie o sakramencie bierzmowania. O panu Błażeju napisał: Należy do SLD i często wypowiadał się przeciw Kościołowi i księżom. Ten sam duchowny wcześniej miał spoliczkować w kościele 10-latka.

Błażej Makarewicz, przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów, zwrócił się do Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Pułtusku z prośbą o zaświadczenie o sakramencie bierzmowania.

Parafia w Pułtusku. Ksiądz o przynależności do SLD w zaświadczeniu

Kościół w Pułtusku takie zaświadczenie mu wystawił. Pierwsze zdanie dokumentu jest standardowe: "Duszpasterstwo Parafii p.w. Miłosierdzia Bożego zaświadcza, że Błażej Makarewicz przyjął sakrament dojrzałości chrześcijańskiej". Uwagę przykuwa adnotacja poniżej: 

Obecnie nie mieszka na terenie parafii. Najprawdopodobniej na terenie Warszawy, należy do SLD i często wypowiadał się przeciw Kościołowi i księżom

- czytamy w dokumencie.

"Jak notatki Służby Bezpieczeństwa"

- Najłagodniej mówiąc, byłem zdziwiony, bo poprosiłem o dowód z bierzmowania z 2005 roku, a nie o ocenę personalną mojej osoby, przypominająca notatki Służby Bezpieczeństwa PRL - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Błażej Makarewicz. - Zresztą adnotacja ta jest o tyle niesprawiedliwa, gdyż nigdy nie atakowałem ani Kościoła, ani księży. Może za wyjątkiem piętnowania takich patologii, jak pedofilia wśród duchownych. Ale czy można to odbierać jako atak na Kościół? - pyta.

Według szefa FMS notatka wzięła się z "osobistej niechęci, wynikającej z przynależności politycznej". - Która zapewne, zdaniem księdza, wyklucza mnie ze wspólnoty Kościoła - mówi nam.

- Czy kontaktował się pan w tej sprawie z parafią? - pytamy.

- Nie. Myślę, że po takiej adnotacji nasze drogi definitywnie się rozeszły - stwierdza Makarewicz.

Pułtusk. Ksiądz uderzył dziecko

Próbowaliśmy się skontaktować z parafią w Pułtusku, niestety nikt nie odbiera telefonu, a skrzynka mejlowa jest przepełniona. Udało nam się jednak ustalić, że ten sam ksiądz, który wystawił zaświadczenie o bierzmowaniu, wcześniej był podejrzewany o spoliczkowanie dziecka w kościele. Do zdarzenia miało dojść w maju podczas mszy.

Ksiądz miał spoliczkować 10-latka. Sprawą zajęła się już prokuratura>>>

Według świadków 10-letni chłopiec po przyjęciu komunii miał wyjąć opłatek z ust i mu się przyglądać. Wtedy ksiądz uderzył go w twarz. Sprawa trafiła do prokuratury.

Ojciec Tadeusz przepytuje prezydenta. I zwraca uwagę: "Jest jakaś kolumna szkodząca"

Więcej o: