Pożar nielegalnego składowiska odpadów na Opolszczyźnie. Dwie osoby z zarzutami

Ponad 60 strażaków walczy z pożarem, który wybuchł na nielegalnym składowisku odpadów w Dąbrowie w województwie opolskim. Płoną tworzywa sztuczne na powierzchni 2600 metrów kwadratowych.

W interwencji bierze udział 19 wozów strażackich Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. - Nasze działania polegają na gaszeniu okrążającym - mówi młodszy brygadier Dariusz Gieroń z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu. Akcja gaszenia ma potrwać do wieczora, jednak według pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska dym nie jest groźny dla ludzi.

Podejrzani o spowodowanie pożaru zatrzymani

O składowisku śmieci Urząd Gminy w Opolu zawiadomił policję miesiąc temu. Technicy policyjni zabezpieczyli już pierwsze ślady i dowody, trwają już także przesłuchania świadków. Choć według strażaków jest za wcześnie, aby określić przyczyny pożaru, Policja Komendy Miejskiej w Opolu zatrzymała kobietę i mężczyznę, którzy podejrzani są o jego spowodowanie. Grozi za to nawet do 10 lat więzienia. 

Dwie osoby usłyszały już zarzuty nielegalnego składowania odpadów, a jedna - zarzut przewożenia tych materiałów.

Jak powiedział wójt gminy Dąbrowa Marek Leja Nowej Trybunie Opolskiej, właściciele magazynu, w którym znajdowały się odpady, starali się w powiecie na zgodę o recykling odpadów. Wizja lokalna wyznaczona została na 12 lipca.

Rowerowe Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Są szybsi niż karetka

Więcej o: