Mieszkanie Plus. Lokatorzy skarżą się tuż po otwarciu. "Nie mówili, że domy są w polu"

Z początku było dobre wrażenie, ale dość szybko pojawiły się kłopoty. Teraz mieszkańcy osiedla z rządowego programu Mieszkanie Plus w Jarocinie skarżą się na brak dróg, wilgoć i błędy w budowie osiedla.

Pod koniec czerwca przy ul. Siedlemińskiej w Jarocinie uroczyście otwarto drugie osiedle w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. Na miejscu byli urzędnicy i ksiądz. Powstało tam 120 mieszkań. Mają 36 lub 55 metrów kwadratowych i są wykończone "pod klucz". Czynsz wynosi 12 zł z metr.

Mieszkanie Plus: brak dróg, wilgoć, grzyb

Miesiąc po otwarciu osiedla "Newsweek" opublikował artykuł, w którym mieszkańcy skarżą się na warunki na osiedlu. Jak podaje tygodnik, z początku mieszkania robiły dobre wrażenie, tak z zewnątrz, jak i w środku. Z czasem zaczęły się problemy. - Nikt nas nie ostrzegł, że zamieszkamy w szczerym polu - żalą się mieszkańcy

Pan Jakub, budowlaniec, opisuje, że w jego mieszkaniu z rur pod zlewem i prysznica leje się woda. - Ściany nad framugami pękają, panele krzywe, z zadziorami, płytki się rozsuwają - wymienia, ale zaraz dodaje, że w sumie jest "całkiem, całkiem" i co ważne - dużo miejsca. Inny mieszkaniec, pan Maciej, skarży się na brak infrastruktury, w tym dróg wewnętrznych. W części mieszkań na ścianach pojawiła się wilgoć i grzyb, szczególnie po niedawnych deszczach. Sąsiednie pola z pszenicą - mówią ludzie - są wyżej niż osiedle. W czasie ulewy pod domy spływa woda. 

Jednak rozmówcy "Newsweeka" zwracają uwagę, że mieszkania pomimo wad dają lepsze warunki niż te, w których żyli dotychczas. Dają też większą stabilność.

Mieszkańcy Baranowa nie chcą lotniska PiS-u. Mają kilka powodów. "Musi się cały kraj dowiedzieć"

Więcej o: