Rolling Stones w Warszawie. Mick Jagger nawiązał do sporu o polskie sądy. Przemówił po polsku

The Rolling Stones zagrali w Warszawie. W pewnym momencie Mick Jagger powiedział kilka słów w języku polskim. Możliwe, że w ten sposób odpowiedział na apel Lecha Wałęsy, który o komentarz w sprawie polskich sądów prosił go w liście otwartym.

Podczas koncertu The Rolling Stones w Warszawie lider zespołu Mick Jagger zaskoczył fanów i powiedział kilka słów po polsku.

Jestem za stary, żeby być sędzią, ale na tyle młody, żeby śpiewać

- cytuje Jaggera reporter Gazeta.pl, który jest na koncercie na Stadionie Narodowym. Mick Jagger 26 lipca br. skończy 75 lat.

Później Mick Jagger dodał jeszcze jedno zdanie, w którym również nawiązał do polityki: 

Byliśmy tu na koncercie w 1967 roku. Mam nadzieję, że trochę się od tego czasu nauczyliście.

Najprawdopodobniej słowa lidera zespołu The Rolling Stones są odpowiedzią na apel byłego prezydenta Lecha Wałęsy.

Lech Wałęsa napisał do Micka Jaggera z The Rolling Stones

W sobotę Lech Wałęsa wystosował list otwarty do zespołu The Rolling Stones. Były prezydent opisał spór wokół Sądu Najwyższego.

"Ludzie poświęcili tu wiele na rzecz wolności słowa. Wolności artystycznej. Rozumieli, że aby bronić tych wartości, sądy muszą być niezależne od rządu. (...) Dziś owoce ich prac są zagrożone"- napisał były prezydent.

Obecny reżim chce zniszczyć niezależność sądownictwa w Polsce. W zeszłym roku ubezwłasnowolnił on Trybunał Konstytucyjny. Teraz, z jasnym pogwałceniem konstytucji, zwalnia sędziów Sądu Najwyższego, by na ich miejscu umieścić marionetki. To nie jest wolność

- dodał Lech Wałęsa. I poprosił muzyków The Rolling Stones, by podczas koncertu zabrali głos w sprawie polskiego sądownictwa. Dodał, że taki gest wiele znaczyłby dla tych, którzy protestują przeciwko niszczeniu sądownictwa w Polsce.

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego