Marsz Równości w Częstochowie zakończy się pod Jasną Górą. Narodowcy planują kontrprotesty

W niedzielę 8 lipca odbędzie się pierwszy Marsz Równości w Częstochowie. Następnie jego uczestnicy spotkają się pod Jasną Górą, co bardzo nie spodobało się przedstawicielom prawicy.

W niedzielę 8 lipca środowiska LGBT przejdą w pierwszym w Częstochowie Marszu Równości. Po jego zakończeniu zamierzają demonstrować pod Jasną Górą, gdzie od soboty przebywają również uczestnicy 27. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja.

Przeciwko Marszowi Równości kontrmanifestacje zapowiedziały katolickie i nacjonalistyczne organizacje, takie jak: Fundacja Pro-Prawo do Życia, Obóz Narodowo-Radykalny Częstochowa, Młodzież Wszechpolska, Prawica Rzeczypospolitej i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej.

Łącznie w Częstochowie odbędzie się kilkanaście  kontrmanifestacji - czytamy na stronie częstochowskiego urzędu miasta. Na 8 lipca zgłoszono w sumie ponad 30 zgromadzeń. Odbędzie się 19 z nich.

Wśród zgromadzeń są m.in.: „Śląsk przeciw dewiacji!”, „Obrona tradycyjnego wzorca rodziny”, „Disco-Polo w obronie tradycyjnego modelu rodziny” czy „Wyrażenia zdania na temat promocji homoseksualizmu i innych dewiacji seksualnych oraz sprzeciwu wobec epatowania obrazami i zachowaniami o charakterze erotycznym i/lub pornograficznym w przestrzeni publicznej”.

Marsz Równości w Częstochowie - trasa

I Marsz Równości w Częstochowie odbędzie się zapowiedzianego dnia (8 lipca) i przejdzie planowaną trasą: od placu Daszyńskiego w Częstochowie do końca III Alei Najświętszej Maryi Panny. To nie wszystko! Zaraz po marszu spotykamy się na stacjonarnej manifestacji w Parku Staszica pod Jasną Górą! Jak widać pomimo licznych prób zatrzymania tęczy i tak triumfujemy!

- czytamy na Facebooku Marszu Równości w Częstochowie. Zmieniły się jednak godziny - marsz zamiast w godzinach 16-20 odbędzie się w godzinach 10-14. Początek przemarszu Aleją NMP w stronę Jasnej Góry rozpocznie się o godzinie 11.

Na mapie poniżej czerwonym znacznikiem oznaczono Park Staszica - miejsce, gdzie odbędzie się manifestacja środowisk LGBT. Ramką w kolorze szarym oznaczony jest teren należący do klasztoru na Jasnej Górze.

Prawicowi dziennikarze o Marszu Równości w Częstochowie

Co na to prawicowi dziennikarze? Wojciech Cejrowski na antenie TVP nazwał manifestację „wrednym szatańskim judzeniem, żeby wśród ludzi powstawały konflikty”. Z kolei redaktor naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki stwierdził, że pierwszy Marsz Równości w Częstochowie to „forma gwałtu na ważnym dla Polski symbolu” oraz „niebywała forma bluźnierczego barbarzyństwa”.

Pomysł nie spodobał się nie tylko prawicowcom, ale też Romanowi Giertychowi.
- Parada Równości pod Jasną Górą wygląda jak durna prowokacja. I oczywiście w Polsce będzie ona bardzo negatywnie odebrana, nawet wśród ludzi dalekich od Kościoła - napisał mecenas na Twitterze. Dodał, że „jest to tak samo durne, jak naziole na Jasnej Górze”.

 Pomysł nie spodobał się też prawicowej blogerce Katarynie.

Wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak stwierdził na Twitterze, że „Młodzież Wszechpolska zablokowała prawnie” manifestację pod Jasną Górą.

- Warto przypomnieć, że na jutro - w dzień ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę - środowisko LGBT zaplanowało pierwszy marsz afirmacji homoseksualizmu w Częstochowie. I chcieli kończyć pod Jasną Górą. Na szczęście Młodzież Wszechpolska zablokowała im to prawnie - napisał.

- Dziś (w sobotę) jest Marsz Równości w Opolu, w niedzielę będzie Marsz Równości w Częstochowie Panie Krzysztofie. I niby gdzie Młodzież Wszechpolska to zablokowała? Marsz w Częstochowie nadal kończy się pod górą - odpowiedzieli przedstawiciele środowisk LGBT, zaprzeczając doniesieniom Bosaka.

Nastolatkowie LGBT o życiu w Polsce: "Homofobia to ból, przemoc psychiczna, nienawiść"