Konserwy ze świń zagrożonych ASF miały trafić m.in. do szpitali i wojska? "Informacje niejawne"

Rząd pozwolił na produkcję konserw z mięsa świń ze stref ochronnych ASF, ale szczegółowe informacje ukrywa - donosi "Gazeta Wyborcza". Produkty miały trafić m.in. do wojska, a według dziennika są ukryte w magazynach.

We wrześniu 2016 r. przegłosowano ustawę "o szczególnych rozwiązaniach związanych z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń".

Jak możemy przeczytać w komunikacie Centrum Informacji Sejmowej, ustawa umożliwia przerobienie mięsa świń ze stref ochronnych ASF na konserwy. Chodziło o wykorzystanie mięsa zdrowych zwierząt, których i tak na rynku nikt nie chciałby kupić. Produkty miały trafiać do wojska, szpitali lub na cele charytatywne. Problem w tym, że nie wiadomo, kto zajął się ich produkcją, ile i czy w ogóle konserwy powstały.

"Świnie zostały skupione i przerobione"

O szczegóły pytano już na komisji rolnictwa w listopadzie 2017 r. Wtedy Ewa Lech, ówczesna wiceminister rolnictwa przyznała, że "świnie były skupione interwencyjnie i zostały przerobione". 

- Jeśli chodzi o informację odnośnie do pieniędzy przeznaczonych na wykup i przerób mięsa, to powiem tak - nie mam takich informacji, a nawet gdybym je miała, to nie jestem upoważniona do tego, żeby przekazywać informacje tego typu. Wszyscy wiedzą, że świnie były skupione interwencyjnie i zostały przerobione. Konserwy są. Konserwy miały być kupowane przez jednostki sektora finansów publicznych i tylko tyle mogę powiedzie - cytuje wiceminister Lech branżowy portal topagrar.pl. Lech odpowiedziała w ten sposób na pytanie Marcina Bustowskiego, ze Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej „Solidarni”.

"Wyborcza": Ukryte konserwy z mięsa świń zagrożonych ASF

"Gazecie Wyborczej" udało się ustalić, że konserwy były produkowane i przechowywane w Krakowie i Kosowie Lackim na Mazowszu. Informator dziennika przekazał autorom artykułu konkretne konserwy, które miały zostać wyprodukowane przez Sokołów SA ze świń ze stref ASF.  Według informatora "Wyborczej" właścicielem jest Agencja Rezerw Materialnych. W pierwszych dniach funkcjonowania specustawy do Kosowa Lackiego miało trafić ok. 1000 świń z Podlasia.

"Wyborcza" wysłała pytania w sprawie konserw m.in. do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Agencji Rezerw Materiałowych. Odpowiedź brzmiała: to są informacje niejawne. My również poprosiliśmy o komentarz te instytucje. Czekamy na odpowiedź.

Ze słońcem nie ma żartów. Jak radzić sobie z upałami?