Mnichów. Wikary z podbitym okiem, biskup chce odsunąć proboszcza. "Jest zdeterminowany"

Ks. Grzegorz Kaliszewski, proboszcz z parafii w Mnichowie w woj. świętokrzyskim, może stracić stanowisko. Chce tego kielecki biskup Jan Piotrowski. Duchowny miał pobić wikarego ks. Dariusza Nygę. Proboszcz twierdzi jednak, że sam został pobity.

Trwa wyjaśnianie okoliczności konfliktu, do którego doszło w parafii w Mnichowie w Świętokrzyskiem między proboszczem, 44-letnim ks. Grzegorzem Kaliszewskim, a wikarym, ks. Dariuszem Nygą, który kilka dni temu pojawił się na mszy z podbitymi oczami. Policja potwierdziła, że wcześniej doszło do bójki między mężczyznami, a osobą pokrzywdzoną miał być właśnie wikary. Proboszcz pod presją mieszkańców wyprowadził się z parafii.

Na konferencji prasowej proboszcz twierdził, że to on był ofiarą wikarego. Wikary miał rzucić się na duchownego z pięściami, gdy ten zwrócił mu uwagę na "niestosowne zachowanie".  - Zaczął mnie bić, nie miałem szans na obronę, przewrócił mnie, uderzał pięścią, co widać - relacjonował proboszcz podczas konferencji, wskazując na ślady na twarzy. Ks. Kaliszewski twierdzi, że wierni uwierzyli wikaremu, bo „wykreował siebie na ofiarę”.

Mnichów: Biskup chce odwołania proboszcza

Wygląda jednak na to, że proboszcz parafii w Mnichowie straci stanowisko. Chce tego kielecki biskup Jan Piotrowski. - Ksiądz biskup jest zdeterminowany, aby ks. Kaliszewski odszedł z parafii, ale muszą się odbyć procedury przewidziane prawem kanonicznym. Przeprowadzenie postępowania wymaga zrealizowania ścieżki proceduralnej, sprawa jest badana - mówi ks. Mirosław Cisowski, rzecznik kieleckiej kurii, cytowany przez Polsatnews.pl.

Według prawa kanonicznego proboszcz może zostać usunięty z parafii ze względu na m.in. "sposób postępowania, który przynosi kościelnej wspólnocie poważną szkodę lub zamieszanie" i "utratę dobrego imienia u uczciwych i poważnych parafian lub niechęć w stosunku do proboszcza, które według przewidywania szybko nie ustaną".

Abp Hoser o problemie pedofilii w kościele. "Jesteśmy w takiej fazie rozerotyzowania społeczeństwa..."

Więcej o: