Gwiazdor disco polo miał wypadek. Łukasz Gesek przeżył zderzenie z tirem. "Zdarzył się cud"

Łukasz Gesek, muzyk disco polo, miał wypadek na autostradzie A1. Jechał na siedzeniu pasażera, ale nie miał zapiętych pasów. Teraz ostrzega swoich fanów: pamiętajcie o pasach!

Gwiazdor disco polo miał wypadek - donosi portal "Express Elbląg". Łukasz Gesek o wypadku poinformował też na swoim Facebooku. Zamieścił zdjęcie rozbitego auta.

- Życie to tylko chwila, a my jesteśmy tylko małymi okruchami... Wczoraj zdarzył się cud - przeżyliśmy - czytamy na profilu muzyka disco polo. 

Łukasz Gesek opisuje wypadek na A1

Na swoim kanale na YouTube Łukasz Gesek opisał, jak z jego perspektywy wyglądał wypadek. - Wracaliśmy z weekendu. Graliśmy 3 koncerty, ale nie byliśmy zmęczeni. Byliśmy wyspani - opisywał. W trasę zespół disco polo ruszył ok. godz. 20. Łukasz Gesek opowiedział, że kiedy doszło do wypadku, samochód prowadził jego kolega. Gesek przyznał, że nie miał zapiętych pasów. 

W rozmowie z portalem disco-polo.info Gesek powiedział:

jechaliśmy normalnie, zgodnie z przepisami 130 km/h prawym pasem autostrady.

Z kolei w nagraniu, które możecie zobaczyć poniżej, Gesek stwierdza, że manewr zaczął się jeszcze przed wjazdem na A1. - Kolega jechał jeszcze przed autostradą A1. Po lewej stronie jechały samochody, on jechał po prawej, przed nami był tir. Czekał na wolny moment, ale w momencie, gdy chciał wyprzedzać zobaczył, że b. szybko jedzie samochód. Myślał, że zdąży i zaczął wyprzedzać. Tir prawdopodobnie przyhamował - mówił Łukasz Gesek.

- My przywaliliśmy w lewe tylne koło tira - stwierdził Łukasz Gesek. Dodał, że w wyniku wypadku miał ukruszone dwa zęby i rozciętą wargę. Kierowcy, który był zapięty pasami, nic się nie stało.

 
Więcej o: