Przypadek odry w Kielcach. Kwarantanna konieczna dla dziesiątków pracowników szpitali

120 osób zostało odsuniętych od pracy w pięciu szpitalach po tym, jak u pracującej w Kielcach pielęgniarki wykryto odrę. Część z nich po odbyciu szczepień jest już stopniowo przywracana od obowiązków. Kwarantanna ma potrwać do 7 lipca - dowiedział się portal Gazeta.pl.

120 osób zostało w ostatnich dniach odsuniętych od pracy w pięciu szpitalach w województwie świętokrzyskim. Powodem jest odra, którą stwierdzono u pielęgniarki pracującej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Kwarantanna potrwa do 7 lipca.

Pielęgniarka z Kielc z odrą. Szczepionka nie podziałała

Pielęgniarka przyjmowała na SOR-ze pacjenta chorego na odrę. Przyjęła szczepionkę, która w tym przypadku okazała się jednak nieskuteczna. Laboratorium ocenia, że stało się tak dlatego, że miała bliski kontakt z chorym i otrzymała przez to masywną dawkę wirusa - zbyt dużą, by mogła sobie z nią poradzić szczepionka.

- Na szczepienie odpowiada 95 proc. osób. Dopiero druga dawka powoduje, że odsetek dochodzi do prawie 100 proc. Zawsze jednak są osoby, które z jakiegoś powodu na to szczepienie nie odpowiadają - tłumaczy w rozmowie z Gazeta.pl lek. med. Grażyna Majewska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kielcach.

Kobieta, nie wiedząc jeszcze o swojej chorobie, zdawała w weekend egzamin pielęgniarski w jednej ze szkół wyższych w Kielcach. Jak dowiaduje się portal Gazeta.pl, pielęgniarka miała gorączkę, ale nie podejrzewała, iż może być ona związana z poważną chorobą.

Odra w Kielcach. Sanepid reaguje

Gdy badania stwierdziły odrę, kielecki Sanepid zdecydował na wszelki wypadek o odsunięciu od pracy pielęgniarek uczestniczących w egzaminie - pracują one w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, Świętokrzyskim Centrum Onkologii, Szpitalu Kieleckim, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Czerwonej Górze i Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii w Morawicy.

Odsunięcie objęło także część personelu medycznego z SOR-u, na którym pracowała pielęgniarki. Łącznie 120 osób. - Decyzja zapadła dlatego, że pielęgniarki pracują w specyficznych warunkach, z osłabionymi pacjentami - mówi nam lek. med. Grażyna Majewska.

Sanepid zaczął jednak przywracać do pracy te osoby, które udokumentowały szczepienia w wieku dziecięcym lub ponarażeniowe (podane w 72 godziny po kontakcie z chorym). Takie dokumenty przedstawiło dotychczas 40 osób.

ZOBACZ TAKŻE: Czesi walczą z epidemią odry. Z pomocą idzie wojsko. A w Polsce? Minęliśmy "granicę krytyczną" >>>

Odra rozprzestrzenia się po całej Europie. Wszystko przez antyszczepionkową propagandę