Leśnicy nie wiedzieli, dlaczego ten żubr jest taki mały. Okazało się, że to krowa

Leśnicy byli przekonani, że w Puszczy Augustowskiej żyje jeden wyjątkowo mały żubr. Szybko okazało się, że to nie żubr, tylko krowa.

W marcu ubiegłego roku na terenie Puszczy Augustowskiej rozpoczęto proces proces tworzenia stada żubrów. Adam Bohdan z fundacji Dzika Polska usłyszał niedawno od pracowników nadleśnictwa, że jeden z przebywających tam żubrów od kilku lat nie chce urosnąć.

Puszcza Augustowska. Pomylili krowę z żubrem

Na łamach białostockiej "Wyborczej" o wyjątkowo małym żubrze informował Krzysztof Bednarski, zastępca nadleśniczego. - Nie wiem, czy ten żubr faktycznie nie rośnie, bo coś mu się stało, czy to cecha tego osobnika. Żubrów do niedawna u nas nie było. Być może to nie problem, być może nie jest tak, że nie rośnie, a po prostu tak ma. Wśród ludzi też są wyżsi i niżsi - stwierdził.

Przyrodnik z fundacji Dzika Polska nagrał w puszczy wideo, które po kilku dniach odtworzył. Jak sam przyznaje, nie mógł uwierzyć, w to co zobaczył. -  Okazało się, że ”mniejszy żubr” był krową, a konkretnie bykiem bydła domowego, co potwierdził m.in. prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Badania Ssaków - wyjaśnia Adam Bohdan. - Przywykłem do tego, że leśnicy mają problemy z rozpoznawaniem ptaków czy chronionych gatunków chrząszczy oraz porostów którymi się zajmuję, ale nie spodziewałem się, że mogą pomylić krowę z żubrem - dodaje. 

Według Bohdana jest to tym dziwniejsze, że w Puszczy Augustowskiej trwa obecnie proces odbudowy populacji, któremu przewodzi prof. Wanda Olech-Piasecka.

Nie wypalaj traw. To nie ma sensu