W Kołobrzegu znaleziono martwą fokę. To 36. taki przypadek w tym miesiącu

W środę nad Bałtykiem znaleziono pięć martwych fok, we wtorek - 10. Ciało jednej z nich dryfowało blisko falochronu w Kołobrzegu. W sumie w czerwcu odnotowano 36. takich przypadków.

Ciało foki odnalezionej w Kołobrzegu we wtorek zostało zabezpieczone przez straż miejską. - W czerwcu morze wyrzuciło na brzeg łącznie 36 młodych fok - powiedziała w rozmowie z RMF FM dr Iwona Pawliczka, kierowniczka Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry. Dodała jednak, że przypadki śmierci młodych, niedoświadczonych fok w tym okresie powtarzają się co roku.

Martwa foka odnaleziona w Kołobrzegu

Mgr Michał Bała ze Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w rozmowie z Gazeta.pl uspokaja, że foka odnaleziona w Kołobrzegu nie miała na ciele widocznych śladów ingerencji człowieka.

Foka odnaleziona we wtorek w Kołobrzegu przy falochronie była w zaawansowanym stanie rozkładu. Na ciele zwierzęcia nie było widać żadnej ingerencji człowieka. Trudno określić przy takim stanie rozkładu zwłok, co było przyczyną śmierci. Mogą to być różnerzeczy, od przypadkowego zaplątania się w sieci rybackie, przez różne choroby.

- tłumaczy Michał Bała. Uspokaja, że przypadki martwych fok o tej porze roku nie są niczym nowym. Wspomina, że pięć lat temu w czerwcu także znaleziono 36 martwych fok, w tym 11 jednego dnia.

To jest więc sytuacja, która w niektórych latach się powtarza. Niepokojące są głównie te przypadki, gdzie widać zamierzoną ingerencję człowieka. W przeszłości odnotowywano je rzadko, np. do 3 przypadków w skali roku, a w ostatnich tygodniach odnaleziono sześć takich fok. To może budzić niepokój, że ktoś nielegalnie je zabija, co może być poważnym zagrożeniem dla tych ssaków, zwłaszcza w miejscach gdzie nadal są one nieliczne. Musimy jednak pamiętać, że nie każda foka znajdowana na brzegu jest zabita przez człowieka. Nie zwalnia to jednak ludzi z powinności redukcji antropogenicznych zagrożeń dla tych chronionych zwierząt

- mówi mgr Michał Bała.

Jak podaje RMF FM, tylko w środę do helskiego fokarium wpłynęły zgłoszenia dotyczące pięciu martwych fok. Dzień wcześniej było ich dwa razy więcej.

O bałtyckich fokach zrobiło się głośno, gdy w ciągu ostatnich tygodni odnaleziono sześć martwych zwierząt, które zginęły przez rany zadane im przez człowieka. Obecnie sprawą zajmuje się policja i gdyńska prokuratura. Za zabicie zwierząt pod ochroną, a do takich należą foki, grozi kara do pięciu lat więzienia.

Foka cudem uniknęła śmierci. Swoje życie zawdzięcza obserwatorom wielorybów

Więcej o: