Żądają "szacunku" dla Polski przy okazji mundialu. W spocie rycerze, żołnierze i Jacek Gmoch

"Polacy po swoje!" - ogłasza przy okazji mistrzostw świata w piłce nożnej grupa Respect Us. Inicjatywa znana z wysłania do Europy ciężarówki z wezwaniem do szanowania Polski tym razem nakręciła spot. Pojawiają się w nim wojowie z mieczami, żołnierze i Jacek Gmoch.

Na początku roku w trasę po Europie Zachodniej ruszyła ciężarówka z hasłem "Respect us" (ang. szanujcie nas) i informacją, że "Polacy uratowali podczas wojny 100 000 Żydów". Była to akcja grupy, określającej się jako "oddolna inicjatywa młodych Polaków".

Akcja z ciężarówką wywołała mieszane komentarze. Wygląda na to, że grupa nie zakończyła na niej swojej działalności. Teraz opublikowała spot przy okazji mistrzostw świata w Rosji. 

W spocie widać byłego selekcjonera reprezentacji Polski Jacka Gmocha i polskich wojowników oraz żołnierzy z różnych okresów: od bitwy pod Cedynią, przez średniowiecze i okres zaborów, po współczesnych żołnierzy. "Polacy po swoje!" - mówi Gmoch chwilę po tym, jak wraz z żołnierzami biegł przez stadion z okrzykiem na ustach. Kampania - podobnie jak wcześniejsza - żąda od odbiorców szacunku dla Polski.

Poza spotem kampania obejmuje też reklamy w prasie, m.in. w "Do Rzeczy".

"Mieszanie wojny i sportu jest głupie"

Spot opublikowano w niedzielę od od tego czasu zebrał na Twitterze sporo komentarzy - w tym wiele krytycznych. "Mieszanie wojny i sportu jest głupie. Wojna to nie zabawa. Bardzo słabe niestety" - napisał Marcin Zyśk. "Tylko ze względu na sympatię do Wojtka Wybranowskiego nie będę kręcił beki z tej produkcji" - napisał Michał Majewski. Dziennikarz "Do Rzeczy" pojawia się w spocie.

"Panie Jacku mam nadzieje że naprawdę potrzebował Pan pieniędzy" - napisała jedna z osób pod spotem kampanii. Autorzy odpowiedzieli, że Gmoch zgodził się wziąć udział w spocie społecznie i nie dostał żadnego wynagrodzenia

"Dla mnie profanacja krwi i ofiar Polaków" - napisał Mikołaj Wójcik o łączeniu historii wojen z piłkarskim turniejem. "Prawdziwa duma i radość z bycia Polakiem nie polega na tym, by na kolanach - albo poprzez wymachiwanie szabelką - błagać o to, by #RespectUS. Pozbądźmy się tych niepotrzebnych kompleksów, jesteśmy fajni" - napisał Janusz Schwertner.

Spotu bronił działacz partii Porozumienie Grzegorz Nocoń. Napisał, że "czasem trzeba zrobić coś co trafi do szerszej publiczności. Nie tylko tej wyrafinowanej" i że "ludzie lubią proste przekazy".

"Musimy się upominać o szacunek wymachując dzidą?"

Michał Okoński z "Tygodnika Powszechnego" poświęcił reklamie społecznej felieton. "Szanujcie nas? Naprawdę? Musimy się o to upominać? I to jeszcze w taki sposób? Wymachując dzidą do kamery?" - pisze i pyta, czy do zdobycia szacunku nie powinien wystarczyć wygrany mecz.

Krytykuje żądanie szacunku w taki sposób oraz łączenie imprezy sportowej z militarnym kontekstem. Zauważa, że nasza piłkarska reprezentacja na szacunek zapracowała sama swoją grą i nie potrzebuje, by ktoś upominał się o to w spocie.

Rocznica wstąpienia Polski do NATO. Spot Ministerstwa Obrony Narodowej

Więcej o: