Afera GetBack. Były prezes spółki zatrzymany. Akcję przeprowadzono na lotnisku

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego prezesa spółki GetBack S.A. - Konrada K. - poinformowała Prokuratura Krajowa. Do zatrzymania miało dojść na warszawskim lotnisku.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że zatrzymanie wiązało się z koniecznością postawienia zarzutów Konradowi K. Chodzi o zarzuty popełnienia przestępstwa, usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym spółki GetBack oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.

Z pierwszych informacji podanych przez serwis Parkiet.pl wynikało, że do zatrzymania doszło na warszawskim lotnisku, skąd K. chciał wylecieć do Izraela. CBA podało jednak, że były prezes spółki został zatrzymany, gdy z Izraela wracał. Funkcjonariusze przeszukują jego apartament i siedzibę firmy.

Afera GetBack. K. pisał listy do premiera

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie fałszowania danych finansowych spółki. Dotyczyły one rzekomego wsparcia od banku PKO BP i Polskiego Funduszu Rozwoju. W raporcie podano, że instytucje wsparły GetBack na łączną sumę do 250 mln zł, co okazało się nieprawdą.

Gdy sprawa wyszła na jaw, a notowania spółki gwałtownie spadły, Konrad K. miał wysyłać listy m.in. do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. "Gazeta Wyborcza" przytoczyła ich treść. K. namawiał premiera, by pomógł uratować spółkę i przypominał, że GetBack wspierał i był sponsorem wielu inicjatyw związanych z PiS, w tym gali Gazety Polskiej.

Więcej o: