Poszedł się wykąpać w rzece. Dzieci znalazły potem unoszące się na wodzie jego ciało

W jednej z miejscowości w powiecie tomaszowskim utopił się 39-letni mężczyzna. Wcześniej pił alkohol ze znajomymi, po czym stwierdził, że wykąpie się w rzece. Do tragedii doszło w sobotę po południu.

39-letni mężczyzna pił alkohol ze znajomymi w jednej z miejscowości w powiecie tomaszowskim w woj. łódzkim. Postanowił sam wykąpać się w rzece Pilicy.

Wkrótce potem dzieci bawiące się na rzeką powiedziały znajomym mężczyzny, że w pobliżu mostu na wodzie unosi się ciało.

"Gdy znajomi przybiegli na brzeg, próbowali wyciągnąć topielca z wody. W tym samym czasie na miejsce zdarzenia dotarli wezwani policjanci, którzy podjęli reanimację 39-latka do czasu przyjazdu karetki. Czynności te kontynuowała załoga pogotowia ratunkowego" - czytamy w policyjnym komunikacie.

Reanimacja nie przyniosła jednak skutku i mężczyzna zmarł. W rejonie miejsca, w którym doszło do utonięcia, obowiązywał zakaz kąpieli.

Utonięcia w Polsce

Jak wynika z policyjnych statystyk, w tym miesiącu w Polsce utonęło 27 osób, w maju - 62, a w kwietniu - 27. Funkcjonariusze przypominają, by pływać tylko w miejscach strzeżonych.

"Nie skacz rozgrzany do wody. Przed wejściem do wody ochlap nią klatkę piersiową, szyję, krocze i nogi - unikniesz wstrząsu termicznego, którego nasz organizm bardzo nie lubi. Nie pływaj w miejscach, gdzie jest dużo wodorostów lub wiesz, że występują zawirowania wody lub zimne prądy. Nie skacz do wody w miejscach nieznanych. Może się to skończyć śmiercią lub kalectwem" - radzi policja.

'Spiderman' z Mali bohaterem we Francji. Uratował 4-latka zwisającego z balkonu