W Dąbrowie Górniczej IPN kazał usunąć pomnik Armii Czerwonej. Prace przerwała policja

Ekipa pracująca na zlecenie IPN zaczęła kuć podstawę pomnika żołnierzy Armii Czerwonej, gdy ich pracę przerwała policja. Okazało się, że nie mają odpowiednich pozwoleń.

Pomnik czerwonoarmistów Łośniu (Dąbrowa Górnicza) ma zostać usunięty na podstawie ustawy dekomunizacyjnej. IPN porozumiał się z parafią, na terenie której stoi monument. Po demontażu ma on trafić do Podborska, gdzie w dawnej bazie ZSRR powstaje Muzeum Zimnej Wojny.

Rozbiórka zaczęła się w poniedziałek. Jak opisuje sosnowiecka "Gazeta Wyborcza", ekipa zdążyła zdemontować tablicę i zaczęła kuć podstawę pomnika, gdy na prace przerwała policja.

Okazało się, że Instytut nie dopełnił formalności. Pomnik stoi blisko ronda i pracownicy prowadzili roboty w obrębie pasa ruchu drogowego. Choć sam demontaż pomnika jest legalny, to IPN musi też spełnić wymogi dot. bezpieczeństwa i prawa budowlanego -podkreślają władze miasta. 

Czytaj więcej na sosnowiec.wyborcza.pl

Więcej o: