Kilkanaście aut jechało pod prąd na S12. Kierowcy zignorowali znaki i nie zjechali na objazd

Zablokowany przejazd na S12 nie powstrzymał niektórych kierowców. Zamiast objazdu wybrali jazdę pod prąd drogą ekspresową. Zdjęcia i nagrania ze zdarzenia pokazał rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA Krzysztof Nalewajko.
Ku przestrodze! Kierowcy nie zważając na bezpieczeństwo swoje i innych jadą pod prąd na S12 w okolicy węzła Jastków. Pomimo wcześniejszych informacji o wstrzymaniu ruchu spowodowanego wypadkiem nie zjechali na objazd. Wybrali bardziej nierozważne i niebezpieczne rozwiązanie

- napisał na Twitterze rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Krzysztof Nalewajko. Dodatkowo zamieścił zdjęcia i nagrania z S12, pokazujące zachowanie kierowców.

Nalewajko opisywał też, że niedawno właśnie w okolicach tego węzła doszło do wypadku, w którym zginęła jedna osoba. Kierowca wjechał wówczas w auta służby drogowej i policji, które pojawiły się, by zabezpieczyć wcześniejsze zdarzenia.

W środę 85-letnia mieszkanka Zielonej Góry jechała pod prąd na krajowej 'trójce' i gdyby nie refleks kierowcy mitsubishi, doszłoby do czołowego zdarzenia.

Dlaczego tak dużo płacimy za paliwo?