Bałtyk wyrzuca na brzeg pociski z rosyjskich okrętów. Znaleziono je w kilku miejscach

Od kilku dni na polskich plażach odnajdywane są pociski sygnałowe produkcji rosyjskiej. Skąd się wzięły w Bałtyku? To nadal zagadka.

Pociski odnajdywane są na polskich plażach od kilku dni. Jak informuje RMF FM znaleziono je co najmniej w trzech miejscach. Według ekspertów pociski pochodzą z okrętów typu Kilo, w Polskie flocie takim okrętem jest tylko ORP Orzeł, który od kilku lat jest w remoncie.

Nie pochodzą z ORP Orzeł

- Ciężko odpowiedzieć na pytanie, z jakiego to okrętu. Wiadomo - klasa Kilo to okręt rosyjski, ale Rosjanie produkują takie okręty nie tylko na swoje potrzeby, także w celach eksportowych. Możliwe, że toczone były jakieś próby morskie na nowym okręcie, albo na którymś z okrętów rosyjskich - mówi w rozmowie z RMF FM kmdr ppor. Radosław Pioch z Trzeciej Flotylli Okrętów w Gdyni.

Zdjęcia pocisków autorstwa Grzegorza Elmisia opublikował na swoim Twitterze portal meteoprognoza.pl:

Pocisków sygnałowych używa się do wskazania pozycji okrętu. Według RMF FM najczęściej są wystrzeliwane podczas awaryjnego wynurzania lub w przypadku tzw. ciszy w eterze.

Należy zawiadomić policję

Choć pociski sygnałowe nie stanowią zagrożenia, w przypadku odnalezienia pocisku należy zachować ostrożność. Jak tłumaczy kmdr ppor. Radosław Pioch najpierw należy powiadomić policję. Ta po zabezpieczeniu pocisku przekaże informację odpowiednim służbom - saperom bądź jednostce chemicznej. Następnie obiekt trafi do utylizacji. - Każdy materiał pochodzenia wojskowego należy pozostawić na miejscu, nie dotykać. To są materiały często bardzo niebezpieczne - mówi w RMF FM kmdr ppor. Radosław Pioch.

Wielkie pieniądze i częste pożary. "Zero tolerancji dla mafii śmieciowej"