Dorota Stalińska na wiecu: Co to za rząd, który gardzi swoimi obywatelami? Łajdacy!

Przed Sejmem odbywał się manifestacja poparcia dla protestujących osób niepełnosprawnych i ich rodziców. Wśród obecnych - Janina Ochojska, Wanda Traczyk-Stawska i Dorota Stalińska. Aktorka w ostrych słowach skrytykowała rząd za pogardę wobec najsłabszych.

Przed Sejmem odbyła się akcja "Dzień SuperMatki", w ramach której od godz. 14 manifestowano poparcie dla protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Na manifestację przybyła Janina Ochojska. Prezes PAH najpierw odczytała list protestujących w Sejmie, a następnie list siostry Małgorzaty Chmielewskiej, która chciała wziąć udział w manifestacji, ale musiała opiekować się swoim niepełnosprawnym  synem.

Siostra Chmielewska: Polskę stać na poprawę losu najsłabszych

- Polskę stać na poprawę losu najsłabszych. Potrzeba dobrej woli, bez wyrachowania. Jeśli marzenia tysięcy ludzi o lepszym życiu się spełnią wygrani będziemy wszyscy politycy, ludzie sprawni i niesprawni, którzy nie mogą liczyć na własne siły - napisała w liście siostra Chmielewska. 

Po odczytaniu listów z ust Janiny Ochojskiej padła deklaracja.

Od siebie mogę tylko dodać, że już trzykrotnie odmówiono mi wstępu do Sejmu, ale zapewniam państwa, że nie rezygnuję. Dotarłam kiedyś do Sarajewa, dotarłam do Groznego, Afganistanu, Iraku, Somalii, Syrii, no to ja nie dostanę się do Sejmu? Wierzę, że mi państwo w tym pomożecie. Dziękuję za solidarność, dziękuję, za to, że to jesteście 

- powiedziała Ochojska.

Na manifestacji była także 92-letnia uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, która kilkukrotnie próbowała wejść do Sejmu, by porozmawiać z protestującymi. - Matki, jeśli mnie słyszycie, to chcę was uściskać, chcę was pocałować, ale nie dadzą mi wejść - mówiła weteranka powstania do protestujących w Sejmie, kilkadziesiąt metrów od sceny protestu. - To nic. Wyjdziemy stąd zwycięskie - dodał. Wspominała Powstanie Warszawskie i decyzje matek o wyjściu dzieci z domów w dniu rozpoczęcia zrywu. 

- Kiedy my, pobite wojsko, szliśmy do niewoli, matki stały i patrzyły, kto żyje, czy widzi swoje dziecko. A jeśli go nie widziała, to podbiegały do tych najmłodszych, żeby je pocałować i krzyżyk zrobić - wspominała Traczyk-Stawska. Miała też wiadomość o pokoju.

- Doświadczyliśmy, jak straszna jest wojna. Oby nigdy się nie powtórzyła. Proszę, dbajcie o to, że możemy być i w NATO i Unii. Pilnujcie, bo to jest nasza szansa. Mówię do was jako stary żołnierze i stara nauczycielka. Żeby nie było więcej wojny, żeby żadne polskie dziecko nie zginęło. Ale także, żeby nie ginęły dzieci w Syrii czy gdziekolwiek na świecie, gdzie jest wojna 

- mówiła.

Dorota Stalińska: Pozamykaliście matki, jak małpy w klatce!

Swój sprzeciw wobec braku dialogu z protestującymi w ostrych słowach wyraziła obecna na wiecu Dorota Stalińska. Aktorka mówiła o pogardzie i braku zrozumienia u rządzących w stosunku do matek, które walczą o godność swoich dzieci.

Czy to możliwe, że my mamy rząd złożony z ludzi, z których nikt nie mam matki? Czy tam są same sieroty? Oni nie rozumieją walki matki o dobro i godność swojego dziecka? Co to za rząd, który gardzi swoimi obywatelami i okazuje przed nami i światem pogardę dla najsłabszych? Pozamykaliście matki, jak małpy w klatce!

- krzyczała przed Sejmem Dorota Stalińska. - Łajdacy!, Łajdacy! - skandował razem z aktorką tłum. 

Super Matka, Super Syn

Poseł PO Michał Szczerba opublikował aktualne zdjęcie protestujących w Sejmie, do których w tej chwili nie mają dostępu dziennikarze. Uczestnicy protestu mają na sobie koszulki "super matka", "super syn". 

"To już 39 dzień protestu. Odcięci od świata, bez mediów, za kotarami, dyktami i linkami. Nie mogą wychodzić na dwór, korzystać z windy" - napisał Szczerba.

Mateusz Morawiecki nazywa opozycję "turboliberalną". "Ludzie o kamiennych sercach"

Więcej o: